sobota, 14 lipca 2018

[59] Zaakceptuj siebie. O sile samowspółczucia - Maliwina Huńczak

Autor: Malwina Huńczak
Wydawnictwo: Samo sedno
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 232
Ocena: 9/10


Opis z okładki: "Zaakceptuj siebie. O sile samowspółczucia to niezwykły poradnik dla osób, które chcą przestać siebie krytykować na drodze do osiągania celów, dać sobie prawo do błędów i brać za nie odpowiedzialność, a przede wszystkim z odwagą podążać własną ścieżką.
Psycholog Malwina Huńczak prezentuje samowspółczucie (ang. self-compassion) jako rodzaj treningu umysłowego, który pomaga wypracować postawę pełną empatii i zrozumienia wobec samego siebie. Autorka pokazuje, że umiejętność samowspółczucia nie oznacza przyzwolenia na lenistwo czy folgowanie sobie, ale raczej akceptację siebie bez osądzania i krytyki. Okazywanie sobie ciepłych uczuć wiąże się z aktywnością, mądrością i przemyślanym wyborem. Badania naukowe dowodzą, że takie podejście pozwala jeszcze lepiej radzić sobie z trudnymi emocjami, obniża poziom niepokoju i zwiększa zaufanie do własnych decyzji. Co najważniejsze - samowspółczucia można się nauczyć! 





Tym razem przychodzę do was z recenzją książki, a dokładniej poradnika autorstwa Malwiny Huńczak "Zaakceptuj siebie. O sile samowspółczucia". Od razu chcę was poinformować, że książka o samowspółczuciu (z ang. Self-compassion) jest perwszą taką w Polsce, dlatego też jest mi bardzo miło, że miałam okazję ją przeczytać. I szczerze mogę stwierdzić, że zostałam bardzo mile zaskoczona, ponieważ ta lektura jest na swój sposób orginalna i wyjątkowa, co czyni ją jeszcze lepszą!


Na początku może troszkę wyjaśnię co to jest self-compassion, czyli współczucie wobec samego siebie. Kristin Neff (prekursorka badań nad współczuciem wobec siebie) zdefinowała je jako: wyrozumiałość, życzliwość wobec samego siebie. Samowspółczucie to według mnie po prostu pokachanie siebie mimo swoich wad, podejście do życia z uśmiechem, a w trudnych chwilach umiejętność poradzenia sobie z nimi, a nie zamknięcia w sobie, albo użalania nad sobą. Malwina Huńczak w bardzo ciekawy sposób podeszła do tego tematu, za co wielkie uznanie dla niej, ponieważ mimo, iż jest to poradnik, to nie jest on nudny, zawierający wiedzę podręcznikową i naukowe słownictwo, ale to poradnik, który każdy z nas zrozumie i co więcej po jego przeczytaniu wyniesie naprawdę dużo. Autorka zmierzyła się z bardzo trudnym tematem, który nie jest jeszcze na tyle znany, jednak wyrazu uznania dla niej za podejście do zagadnienia i umiejętne wytłumaczenie czytelnikowi na czym to polega. Sama należę do grona osób, którym ciężko poradzić sobie z każdym niepowodzeniem, każdą porażką. Jednak dzięki książce "Zaakceptuj siebie. O sile samowspółczucia" zaczęłam patrzeć na świat w bardziej kolorowych barwach i co więcej przestałam traktować każdą porażkę jak koniec świata, wręcz przeciwnie nabrałam przekonania, że każdy jest człowiekiem, każdy ma problemy i każdy ma prawo popełniać błędy, a te błędy są dla nas nauczką na przyszłość.

Każdy rozdział książki "Zaakceptuj siebie. O sile samowspółczucia" został przedstawiony w bardzo innowacyjny sposób, zachęcający czytelnika do zapoznawania się z słowami zawartymi w poradniku. Na każdy dział składa się kilka podrozdziałów dotyczących danego zagadnienia. Ponadto w każdym rozdziale znajdują się ćwiczenia pomagające w budowaniu, bądź też rozwijaniu współczucia wobec siebie. Na końcu każdej części znajduje się krótkie podsumowanie dotyczące omawianych kwesti, które zawiera najważniejsze informacje omawiane w każdym dziale. Znajdziemy również przykłady osób, które zastosowały metodę współczucia wobec siebie, co sprawiło, że ich życie stało się lepsze. Dodatkowo ostatni rozdział zawiera same ćwiczenia, które pomogą nam rozwinąć nasze samowspółczucie, co jest bardzo trafnym pomysłem, gdyż wszystkie ćwiczenia zawarte są w jednym miejscu i w każdej chwili możemy do nich wrócić i z łatwością przyjdzie nam ich znalezienie.

Bardzo spodabał mi się również język jakim autorka napisała poradnik. Konstrukcja zdań już we wstępie zachęca czytelnika do zgłębienia lektury. Malwina Huńczak stara się nie używać zbyt wyszukanego, naukowego języka, które jak wiele z nas może stwierdzić, bardzo zniechęca czytelnika do kontunuowania czytania, ponieważ co to za przyjemność czytać książkę, kiedy co jakiś czas trzeba zaglądać do słowników i szukać znaczenia słów, których nie znamy, lub do końca nie rozumiemy. A co najważniejsze jest w poradnikach? Nie tyle sam przekaz, co sposób w jaki wiedza jest przekazywana odbiorcy.

Reasumując z zadowoloniem mogę stwierdzić, że ten poradnik to był strzał w dziesiątkę, a wiedza w nim przekazana pozytywnie wpłynęła na mój pogląd na własne życie i zdecydowania pomoże mi w radzeniu sobie w trudnych, czy też stresujących sytuacjach.
Z całego serca mogę Wam polecić tę książkę, gdyż naprawdę jest warta uwagi i dzięki niej można wpłynąć na własne życie, a przynajmniej zmniejszyć negatywne emocje dotykające nas w wielu sytuacjach.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi sztukater.pl

2 komentarze:

  1. To może być ciekawa lektura :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Achhh ... dobrze czasem wrócić na bloggera :)
    Nie wiem czy jeszcze pamiętasz starą Devon, ale serdecznie zapraszam na reaktywację w formie fanpagu: https://www.facebook.com/WarriorsGraphics/

    Pozdrawiam,
    Devon ;)

    OdpowiedzUsuń