Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2016. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2016. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 października 2017

[49] "Twoim śladem" - A. Meredith Walters

Autor: A. Meredith Walters
Tłumaczenie: Dorota Konowrocka-Sawa
Wydawnictwo: GW Foksal/YA!
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 386
Ocena: 8/10




Opis z okładki: "Aubrey, studentka psychologii, jest koordynatorką w grupie uzależnień. Mieszka z koleżanką w wynajętym mieszkaniu. Pewnego razu koleżanka trafia do "latającego" klubu Kompulsja, oferującego narkotyki i alkohol. Prymuska Aubrey nigdy by się tam nie wybrała, ale trzeba było ratować przyjaciółkę. Miejsce wydało jej się odpychające i magnetycznie przyciągające zarazem… Poznaje tam tajemniczego Maxxa Demelo, który wzbudza jej zachwyt nieprzeciętną urodą i charyzmą. Aburey nic nie wie o drugim życiu Maxxa. Czy podąży jego śladem?"












"Twoim śladem" autorstwa A. Meredith Walters to powieść, która na długo pozostanie w mojej pamięci. To jedna z tych "młodzieżówek", która porusza trudne tematy oraz daje do myślenia. Mogę szczerze powiedzieć, że to "młodzieżówka" lecz nie tylko dla młodzieży. Książka, której zakończenie rozerwało moje serce na milion drobnych kawałeczków, a potoku łez nie było końca. Powieść, którą bez wahania mogę polecić każdemu czytelnikowi. 
Aubrey to ułożona, wręcz pedantyczna studentka psychologii, która współpracuje z grupą uzależnień jako koordynatorka. Działając w tej grupie stara się zachować pamięć po zmarłej piętnastoletniej siostrze, która przedawkowała narkotyki. Aubrey to bohaterka, którą od razu polubiłam. Jej osobowość i charakter bardzo przyciągają i nie da się jej nie lubić.
Maxx to przystojny, charyzmatyczny student, który niestety zmaga się z problemem narkotykowym. Przez sąd zostaje skazany na przymusowe odbycie 12 godzin w grupie uzależnień. Trafia on do grupy, w której koordynatorką jest Aubrey. Chłopak prowadzi podwójne życie. Czy da radę zerwać ze swoim drugim, nieciekawym, niebezpiecznym wcieleniem?

Między bohaterami zaczyna rodzić się uczucie. Lecz czy będzie ono miało szanse bytu? Aubrey potrzebuje Maxxa, Maxx potrzebuje Aubrey lecz czy bohaterom dane będzie żyć ze sobą? Czy bohaterowie zaryzukują i zrezygnują z marzeń? Czy ich związek nie okaże się toksycznym? 

"Twoim śladem" to powieść, której nie da się zapomnieć. Fabuła świetna, bohaterowie cudownie wykreowani, akcja ma swój stały rytm. W tej książce wszystko idealnie ze sobą współgra i się nawzajem dopełnia. Dzięki czemu cytanie tej książki jest czystą przyjemnością.
W powieści "Twoim śladem" autorka porusza bardzo poważny problem. Problem narkotykowy, który dotyka bardzo wiele osób. Niestety dzięki książce możemy zauważyć, że  kiedy ktoś z naszego otoczenia zaczyna zażywać narkotyków początkowo nie jesteśmy w stanie nawet zauważyć, że coś jest nie tak, a kiedy się zorientujemy jest już w bardzo wielu przypadkach niestety za późno gdyż osoba taka jest już mocno uzależniona, albo dowiemy się, że zmarła na skutek przedawkowania. Autorka powieści "Twoim śladem" A. Meredith Walters pracowała jako konsultantka terapeutyczna z uzależnioną młodzieżą także dzięki jej doświadczeniu książka bardzo dokładnie opisuje odczucia bohaterów, czy też między innymi pracę grupy uzależnień. Szczególnie dobrze jest opisane życie Maxxa, oraz jego zachowanie kiedy jest na głodzie narkotykowym. Uwierzcie mi, ale dla mnie to był szok, że osoba, która tak bardzo potrzebuje narkotyku, za jedną działkę jest w stanie zrobić wszystko, dosłownie wszystko.

Bardzo cieszę się, że było dane mi poznać losy Aubrey i Maxxa, ponieważ książka pokazuje w bardzo dobitny sposób jak narkotyki wpływają na zachowanie młodego człowieka, jak chęć sięgnięcia po narkotyk jest silniejsza niż wszystko inne. Pokazuje, że człowiek uzależniony dla narkotyku jest w stanie zrobić wszystko. Ale powieść ukazuje również jak bardzo osoba uzależniona potrzebuje drugiego człowieka, który nie będzie go osądzał, który go pokocha mimo wszystko, mimo jego wad, mimo jego uzależnienia. Człowieka, który pokaże mu, że prawdziwa, głęboka miłość jest w stanie wygrać walkę z najgroźniejszym, najniebezpieczniejszym wrogiem.

"Twoim śladem" to powieść, która pokazuje, że miłość jest w stanie wygrać każdą, nawet najtrudniejszą walkę. Pokazuje, że wsparcie i wiara w drugiego człowieka jest w stanie wyciągnąć z najgłębszych otchłani. Pokazuje również, że jeśli bardzo chce się coś zmienić nie ma przeszkód, których nie można pokonać.
"Miłość ogłupia.
Zaślepia.
Potrafi obezwładnić i uczynić nas zupełnie bezbronnymi.
Ale może też wszystko naprawić".



Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi sztukater.pl

środa, 21 czerwca 2017

[38] "Boskie lato" - Danise Hunter

Autor: Denise Hunter
Tłumaczenie: Joanna Olejarczyk
Wydawnictwo: Dreams
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 378
Ocena: 7/10

Opis z okładki: "Historia skłaniająca do śmiechu, wzruszająca do łez. I uczucie – bardzo problematyczne...
Madison McKinley straciła najbliższą osobę – brata bliźniaka. Czy można uporać się z taką tragedią? Pomimo wsparcia ze strony rodziny i satysfakcji, jaką czerpie z pracy weterynarza, śmierć Michaela wciąż prześladuje ją w snach. Znała jego myśli i pragnienia tak, jakby były jej własnymi. Starając się odnaleźć ukojenie, postanawia spełnić niedoszłe marzenie brata i wygrać doroczne regaty na rzece Ohio. Jest gotowa pokonać wszelkie przeciwności, a nawet stoczyć walkę z własnymi lękami, potrzebować będzie tylko kogoś, kto pomoże jej poznać tajniki szybkiego pływania łodzią. A któż nadawałby się do tego lepiej niż Beckett O’Reilly? Nie cieszył się wprawdzie dobrą reputacją, ale do spełnienia wytyczonego celu wydawał się być idealnym człowiekiem. Nic ich przecież nie łączyło i oboje mogli się skupić tylko na nauce żeglowania.
Wbrew jej woli przeszłość nie daje jednak o sobie zapomnieć, a z każdym dniem gorącego lata uczucie silniejsze niż zwykłe koleżeństwo coraz bardziej zbliża ich do siebie.
Czy Madison uda się wykrzesać dość siły, by spełnić marzenie brata? A może tajemnica, którą skrywa przed nią Beckett, zniszczy w zarodku ich kiełkującą miłość? Z jakimi wyzwaniami przyjdzie jej się jeszcze zmagać?




"Boskie lato" autorstwa Denise Hunter to powieść może nie "wysokich lotów", czy powalająca na kolana, jednak czyta się ją bardzo przyjemnie. Momentami sprawia, że na naszych twarzach pojawia się uśmiech, natomiast czasem doprowadza czytelnika do łez. Bardzo cieszę się, że mogłam poznać historię Madison McKinely oraz Backeta O'Reilly, oraz pozostałych bohaterów powieści "Boskie lato". Już nie mogę się doczekać kiedy poznam ich dalsze losy w kolejnej części serii Chapel Springs "Taniec ze świetlikami".
Madison McKinely oraz Backet O'Reilly znają się od czasów liceum, jednak mimo szczerych chęci wspólne życie nie było im pisane. Ona pochodzi z bogatej, kochającej się rodziny. On w młodym wieku stracił matkę, a jego ojciec jest alkoholikiem. Oboje pochodzą z różnych światów, lecz czy uda im się stworzyć prawdziwie silną więź?

Madison bardzo cierpi po stracie swojego brata bliźniaka. Mimo iż Michael zginął tragicznie dziesięć lat temu to kobieta nie może pogodzić się ze śmiercią najbliższej sobie osoby. Oboje byli ze sobą bardzo związani. Pomimo pracy jako weterynarz, rodzinnego wsparcia to śmierć brata prześladuje Madison w snach. Kobieta chcąc znaleźć ukojenie w bólu po tej ogromnej stracie postanawia spełnić największe marzenie brata, czyli zostanie najmłodszym zwycięzcą regat. Jedynym minusem w spełnieniu tego marzenia jest to, że Madison musi je spełnić przed ukończeniem dwudziestu siedmiu lat, lecz urodziny zbliżają się wielkimi krokami. Kobieta bierze udział w loterii, w której wygrywa lekcję żeglarstwa. Madison musi przełamać swój strach przed wodą. Jednak jest na tyle zdeterminowana, że przełamie lody i dzięki pomocy Backeta będzie starała opanować żeglugę do perfekcji. 

Z każdą jednak lekcją zwykła więź koleżeńska zaczyna przeradzać się w gorące uczucie. Niestety przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Jednak czy Madison i Backet są sobie pisani? Czy będą w stanie pokonać wszystkie przeciwności losu? Tego dowiecie się zaczytując się w powieści "Boskie lato".

"Wyszedł cicho i zamknął za sobą drzwi, zastanawiając się, czy miłość rzeczywiście wszystko przetrzyma. Nawet skrywaną przez niego tajemnicę".

Niestety zaczynając czytać powieść nie do końca byłam przekonana czy chcę ją kontynuować, ponieważ początek trochę mnie znudził i zniechęcił. Jednak po kilkunastu stronach akcja zaczyna się rozwijać i może nie czytałam tej książki jednym tchem, to nie mogę też powiedzieć, że czytało się ją źle. Nasi bohaterowie otwierają się z każdą kolejną stroną. Mało tego dowiadujemy się też bardzo wielu rzeczy, które wydarzając się w przeszłości miały ogromny wpływ na teraźniejszość. Bardzo polubiłam oboje głównych bohaterów. Świetna kreacja tych postaci sprawia, że mamy wrażenie iż ogień chce połączyć się z wodą. Język, jak i styl powieści jest bardzo prosty, aczkolwiek momentami miałam wrażenie, że nie pasuje do jakiejś sceny, ponieważ był za prosty i według mnie bardziej kojarzył mi się z typową książką dla nastoletnich osób, a nie z historią dwudziestosześcioletnich bohaterów. Uwierzcie mi, ale czasem wypowiedzi dorosłych były wręcz stylizowane na wypowiedzi nastolatków. Duży plus powieści to oczywiście brak długich, nużących opisów, które skutecznie zniechęcają czytelnika. Denise Hunter potrafiła zamknąć najważniejsze miejsca w krótkich opisach, lecz skutecznie działających na wyobraźnię czytelnika. 

Książkę mogę jak najbardziej polecić wszystkim, którzy chcą sobie umilić wieczór nie wymagającą, aczkolwiek przyjemną lekturą.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi sztukater.pl

poniedziałek, 15 maja 2017

[34] "Diabelski urok" - Janusz Rolicki

Autor: Janusz Rolicki
Wydawnictwo: Zysk i S-ka 
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 344
Ocena: 4/10



Opis z okładki: Sensacyjna akcja powieści Janusza Rolickiego, w którą zamieszane są specsłużby PRL i CSRS oraz KGB, stwarza okazję do przedstawienia siermiężnej rzeczywistości Polski Ludowej oraz ukazania ówczesnych włodarzy, w tym Gomułki, w działaniu.

Wiadomość o wizycie wiceszefa Związku Pisarzy Radzieckich, a prywatnie wieloletniego przyjaciela samego towarzysza Breżniewa z lat Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, wywołuje prawdziwe trzęsienie ziemi w warszawskiej redakcji „Nowej Myśli”. Gość ma z sobą tajemniczy maszynopis. W dodatku towarzyszą mu żona i piękna córka, zwana przez Breżniewa córeńką. Dochodzi do nieoczekiwanego, międzynarodowego skandalu...






Do sięgnięcia po książkę "Diabelski urok" autorstwa Janusza Rolickiego zdecydowanie najbardziej zachęciła mnie okładka, która jest wręcz hipnotyzująca i podziałała na mnie jak magnes! Opis również intrygujący, ale to okładka była głównym wyznacznikiem, abym książkę przeczytała. Tak wiem, że nie ocenia się książki po okładce, jednak no cóż taki już mój charakter. Niestety spotkałam się z dużą, wręcz bardzo dużą ilością opinii negatywnych. Mimo to nie zniechęciłam się do sięgnięcia po powieść. Jednakże mimo szczerych chęci trudno było mi się początkowo, to znaczy po przeczytaniu kilku stron zmobilizować do dalszego czytania i podchodziłam do powieści trzy razy! W skrócie powiem Wam, że pomysł na fabułę bardzo ciekawy, za co duży plus dla autora. Niestety wykonanie nie do końca udane. A naprawdę liczyłam na świetną powieść pełną intryg i skandali z udziałem najwyższych urzędników.
Jejku wierzcie mi lub nie, ale myślałam, że nie dobrnę do końca tej książki! Już po przeczytaniu kilku pierwszych stron byłam bardzo zniechęcona. Język i styl tak sztywny, że nie dało się tego czytać bez robienia przerw, dłuższych przerw. Naprawdę bardzo się zawiodłam. I tutaj mamy do czynienia z przysłowiem "nie oceniaj książki po okładce". Okładka przepiękna, jednak treść pozostawia wiele do życzenia...

Przybliżę Wam trochę treść powieści. Do Polski na zaproszenie Komitetu Centralnego oraz redakcji gazety "Nowe myśli" przylatuje towarzysz Kałakasza wraz z żoną i córka, którą czule nazywa córeńką, Ninoczką. Pan Kałakasza to wiceszef Związku Pisarzy Radzieckich, oraz wieloletni przyjaciel Breżniewa. Przyjazd Rosjanina wywołuje niemałe poruszenie. Ponadto towarzysz Kałakasza ma ze sobą tajemniczy maszynopis i prosi o jego publikację redaktorkę gazety "Nowe myśli" panią Mędrzycką. Jednak kobieta od początku nie jest pozytywnie nastawiona do publikacji maszynopisu, gdyż nie wie nawet kto tak naprawdę go napisał. Po negocjacjach Mędrzycka postanawia przeczytać maszynopis. Kałakasza z rodziną i przedstawicielami "Nowej Myśli" wyjeżdża do Zakopanego. Wkrótce wybucha międzynarodowy skandal.

Niestety powieść mimo świetnej okładki i intrygującego opisu nie przypadła mi totalnie do gustu. Najbardziej zniechęcił mnie język, który momentami drętwy i sztywny, a za chwilę arogancki, oraz dopełniany wulgaryzmami. Mało tego co chwilę wrzucane są słowa rosyjskie, które momentami znacznie utrudniają zrozumienie treści, gdyż brakuje przypisów, oraz tłumaczeń.  Momentami miałam ochotę rzucić tę powieść w kąt i nigdy więcej po nią nie sięgnąć, ale chęć poznania historii do końca była ode mnie silniejsza. Jak powszechnie wiadomo, czasami początek może zniechęcić, jednak dalszy rozwój wydarzeń wciągnie czytelnika na tyle, że nie będzie on mógł odłożyć powieści na półkę. Jednak w tym przypadku niestety było inaczej. Także jak już wspomniałam chciałam poznać dalsze losy bohaterów, ale również nie lubię zostawiać nie dokończonych książek. Pomysł na fabułę bardzo ciekawy, jednak wykonanie niestety, przynajmniej według mnie, nie do końca udane.
Jednak i znalazłam plusy. Największą według mnie zaletą jest opisane życie w PRL-u. Naprawdę można się czegoś ciekawego o tamtych czasach dowiedzieć. Osobiście moim ulubionym okresem są lata II wojny światowej, jednak dzięki powieści "Diabelski urok" zaczerpnę wiedzy również z okresu PRL-u.
Nie chcę Was zniechęcać do przeczytania tej powieści, bo mimo iż mnie się ona nie spodobała, może się okazać, że Wam przypadnie do gustu i nie będziecie się mogli od niej oderwać.  


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi sztukater.pl

poniedziałek, 27 marca 2017

[27] "Idealna" - Magda Stachula

Autor: Magda Stachula
Wydawnictwo: Znak Literanova
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 384
Ocena: 6/10
Opis z okładki: Anita prawie nie wychodzi z domu. Podgląda ludzi przez kamery miejskiego monitoringu. To jej okno na świat, które pozwala kontrolować wszystko i wszystkich. I zapomnieć o sypiącym się małżeństwie oraz dziecku, które bardzo chciałaby mieć. 
Pewnego dnia znajduje w szafie sukienkę, której nie kupiła. Później szminkę, która jej nie pasuje. Potem wydarza się coś jeszcze…
Ktoś wie o niej wszystko. I powoli realizuje swój plan.












"Gdy przekracza się pewne granice, łamie normy, które dotychczas wskazywały nam drogę, otwiera się nowy rozdział w życiu, zeszyt z czystymi kartkami, który będzie zapisywany nowymi historiami, ręką innego już człowieka”.
Książkę "Idealna" autorstwa Magdy Stachula dostałam w prezencie. Jednak osobiście bardzo chciałam ją już od dawna przeczytać, także prezent jak najbardziej trafiony. Czytając tyle pozytywnych opinii i recenzji na temat tej książki byłam strasznie na nią hmmmm.. "napalona". Jednak po przeczytaniu mogę stwierdzić, że niestety, ale książka nie przypadła mi do gustu. Nie twierdzę, że jest zła, ponieważ czytało się ją szybko, pomysł na fabułę również bardzo ciekawy. Jednak to książka zdecydowanie nie w moim guście.

Anita i Adam Rozwada to małżeństwo z kilkuletnim stażem. On pracownik korporacji. Ona tworzy strony internetowe. Oboje starają się od dłuższego czasu o dziecko, jednak Anicie nie udaje się zajść w ciąże. Nawet długotrwałe leczenie nie przynosi skutku. Anita popada w obsesje. Przez problemy z zajściem w ciążę między małżonkami wzajemne relacje się psują. Kobieta wszystko podporządkowuje pod zajście w ciążę. Nic nie dzieje się samo z siebie. Każdy dzień ma wyznaczony rytm. Anita ustala nawet terminy, kiedy mogą z mężem pójść do łóżka. Mało tego kobieta tworzy w komputerze tworzy folder "urządzamy pokój dziecka".
"Tak, zmieniłam się, wiem, rozeszłam się w szwach, ale nie mam siły już dłużej z tym walczyć. Z moją bezpłodnością, brakiem kontroli nad sobą, rzucaniem na każdym kroku mięsem, trudno, taka teraz jestem”.

Anita pracuje w domu i prawie w ogóle z niego nie wychodzi. Przez kilka godzin przesiaduje przed komputerem głównie dlatego, aby obserwować świat zewnętrzny poprzez internetowe kamery miejskiego monitoringu zamieszczone w najróżniejszych zakątkach świata. Daje jej to nadzieję i tylko dzięki temu zajęciu nie załamuje się. W każdej chwili może się znaleźć w dowolnym miejscu na świecie...

Anita w pewnym momencie zaczyna znajdować w swojej sypialnie nowe ubrania, które do niej nie pasują. Znajduje też kosmetyki, których jak twierdzi nigdy nie kupowała. Jednak nie ma śladów włamania do mieszkania. W mieście jest ktoś kto zna Anitę bardzo dobrze, lepiej niż ona sama zna siebie. Wie o niej wszystko. I powoli realizując swój plan chce zniszczyć jej psychikę. Czy uda mu się doprowadzić Anitę do załamania nerwowego? 

Jak już wyżej wspomniałam nie uważam, że jest ona zła. Po prostu nie w moim guście. Książka ma jednak wiele plusów. Między innymi pierwszoosobowe narracje, dzięki którym możemy dokładnie poznać każdego ze znaczących bohaterów. Język i styl powieści prosty, zrozumiały, co sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko, czytanie jej to przyjemność. Mimo, iż mi się do końca nie spodobała, to nie była też drogą przez męki.

Książka zaczyna się jak zwyczajna powieść obyczajowa. Opis małżeństwa Anity i Adama, ich codzienne problemy. Jednak bardzo podoba mi się opis wydarzeń z perspektywy jej i jego. Sytuacje na pozór takie same są odbierane przez bohaterów w zupełnie inny sposób. Mało tego w powieści występuje kilku narratorów, co zaczęłam ubóstwiać, ponieważ każdy opowiada wydarzenia ze swojego punktu widzenia. Można dogłębnie poznać ich uczucia, emocje, czy też zamiary. Książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Styl, język jak najbardziej na tak. Pomysł bardzo ciekawy. Jednak no cóż.. Powieść niestety nie trafiła do mojego serca. 

"To nas jeszcze bardziej do siebie zbliżyło. Może ludzie w podobny sposób pokrzywdzeni przez los odbierają na tych samych falach?"

środa, 22 marca 2017

[25] "Never, never" - Collen Hoover, Tarryn Fisher

Autor: Collen Hoover, Tarryn Fisher
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 383
Ocena: 9/10


Opis z okładki: "Nie kocham cię.
Nic a nic.
I nie pokocham.
Nigdy, przenigdy.

Czasem wspomnienia mogą być gorsze niż zapomnienie. Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości.Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie… że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic.On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia.Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać.
Nigdy nie zapominaj, że to ja jako pierwszy cię pocałowałem.
Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję.
I nigdy nie przestawaj mnie kochać.
Nigdy…



"Nie zmienimy przeszłości, Charlie. Ale możemy wpływać na to, kim jesteśmy obecnie".
Wyobraź sobie, że tracisz pamięć. Zapominasz siebie, rodzinę, przyjaciół, ukochaną osobę. Jednak pamiętasz swoje ulubione piosenki, jak prowadzić samochód, swoje ulubione książki, czy też jak obsługiwać aparat, telefon komórkowy... Dziwne prawda? Właśnie to spotkało bohaterów powieści Collen Hoover i Tarryn Fisher "Never, never".

Silas i Charlie to para nastolatków, których dopadła niespotykana przypadłość. Oboje tracą pamięć w tym samym czasie. Nie pamiętają nic ze swojej przeszłości, nie pamiętają, że się kochali. Nie pamiętali co wydarzyło się w ich życiu. Starają się przypomnieć sobie co się przydarzyło i co miało wpływ na utratę ich pamięci. Jednak, gdy już okazuje się, że coraz więcej elementów układanki do siebie pasuje, oboje znów tracą pamięć. Zdarza się to bowiem co 48 godzin. Także Silas i Charlie mają naprawdę mało czasu, aby uzyskać odpowiedzi na wszystkie dręczące ich pytania. 
"-Niby co? Chcesz sprawić, żebym znów cię polubiła?Patrzę w jej oczy i niemal niedostrzegalnie kręcę głową.-Nie. Zamierzam sprawić, że znów się we mnie zakochasz".
Powieść napisana została z dwóch perspektyw. Wydarzenia opowiadane są przez Charlie, oraz Silasa. Każde z bohaterów inaczej postrzega świat i inaczej odnajduje się w sytuacji, w której obecnie się znajduje. Bardzo podoba mi się w książkach Collen Hoover połączenie dwóch narratorów i to pierwszoosobowych! U tej autorki uwielbiam również to, że można poznać świat nie tylko z perspektywy kobiety, ale również mężczyzny.  Za to kocham jej powieści najbardziej, ponieważ lubię przeżywać emocje towarzyszące jednemu oraz drugiemu głównemu bohaterowi. Mało tego dzięki zabiegowi zastosowanemu przez autorkę przeżywanie wspólnych chwil, oraz zagłębianie się w uczuciach towarzyszących bohaterom staję się niesamowite! 
"Przeznaczenie to pole magnetyczne przyciągające nasze dusze do pasujących do nas ludzi, miejsc i rzeczy".
Dobra szczerze przyznaję, że zakochałam się w "Never, never". Pokochałam Charlie i Silasa od pierwszych stron. Cudowna powieść. Zdecydowanie niekonwencjonalna. Zdecydowanie wyjątkowa. Naprawdę wciągająca. Nie można się od niej oderwać, bo rozstanie z bohaterami sprawia czytelnikowi ból. Na pewno mam po niej książkowego kaca. Nawet nie wyobrażacie sobie jak ciężko było mi odłożyć ją na półkę. Czytanie ostatniej strony sprawiło, że miałam ochotę płakać. Tak chciało mi się płakać, że to już koniec... Naprawdę cudowna powieść, która zostawia trwały ślad w pamięci, ale też sercu czytelnika. Powieść, o której nie tyle co nie można, ale nie da się zapomnieć. Naprawdę genialna! 

Polecam Wam ją z całego serca. Czytanie tej książki jest niesamowitym przeżyciem. Możecie mi wierzyć, albo nie, ale to jedna z tych powieści, które wpływają na nasze wyobrażenia. Które nieznacznie, ale zmieniają nas samych. "Never, never" to książka, która zmusza czytelnika nad dłuższym zastanowieniem się nad pewnymi sprawami. Powieść Collen Hoover i Tarryn Fisher sprawi, że uwierzysz, że istnieje na świecie miłość "do grobowej deski". Mimo iż nie zawsze jest kolorowo to książka "Never, never" pokazuje, że prawdziwa miłość jest w stanie przetrwać wszystko. Wszystko da się odbudować. Każdą relację da się naprawić, jednak trzeba tego chcieć. Wszystkie te elementy sprawiają, że powieść tą można szczerze uznać za wyjątkową.
"Nigdy nie zapominaj, że to ja pierwszy Cię pocałowałem.

Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję.
I nigdy nie przestawaj mnie kochać.
[...]
Nigdy przenigdy nie zapominaj".

sobota, 18 marca 2017

[24] "Ugly Love" - Collen Hoover

Autor: Collen Hoover
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 340
Ocena: 8/10


Opis z okładki: "Kiedy Tate, początkująca pielęgniarka, wprowadza się do mieszkania swojego brata, nie spodziewa się tak gwałtownych zmian w życiu. Wszystko przez przystojnego pilota Milesa Archera.

Miles ustala tylko jedną regułę ich związku: nie pytaj o przeszłość i nie oczekuj przyszłości. Gdy ta sytuacja staje się nie do wytrzymania i prowokuje do pytań, ożywają jego dramatyczne wspomnienia. Serca zaczynają szybciej bić, obietnice zostają złamane, reguły przestają obowiązywać.

Tej powieści się nie czyta, tylko przeżywa – całą sobą, sercem i duszą, a po zakończeniu nic już nie jest takie samo.








Po przeczytaniu "Hopeless" oraz "Losing Hope" autorstwa Collen Hoover przez kilka dni byłam rozdarta. Cały czas myślałam o losach bohaterów. Cóż zaczynając czytać "Ugly Love" spodziewałam się kolejnej podobnej do innych historii miłości, jednak zostałam niesamowicie mile zaskoczona i szczerze mogę przyznać, że jest to kolejna książka, która mną wstrząsnęła i pozwoliła patrzeć na miłość z zupełnie innej perspektywy niż dotychczas. Na pewno zostanie ona w moim sercu na długo...
"Różnica między brudną, a czystą stroną miłości polega na tym, że czysta strona jest o wiele lżejsza. Sprawia, że masz wrażenie, że szybujesz. Unosi cię i niesie.Czysta strona miłości sprawia, że latasz ponad światem. Szybujesz ponad wszystkim, co złe. Patrzysz z góry na to wszystko i myślisz sobie: "Jejku, cieszę się, że tu jestem". [...] Brudna strona miłości nie może cię unieść. Ciągnie cię w dół. Zatapia".
Tate, początkująca pielęgniarka, która wprowadzając się do mieszkania swojego brata Corbina nie przypuszcza, że jej życie w ciągu zaledwie kilku tygodni zmieni się diametralnie.
Miles, przystojny pilot, kolega brata Tate. Pierwsze spotkanie bohaterów nie jest do końca udane, jednak coś ich do siebie ciągnie. Miles na początku ustanawia jedną zasadę: "nie pytaj o przeszłość. [...]. I nie licz na przyszłość". 
"Ból nigdy całkiem nie minie, Miles. Nigdy. Ale jeśli pozwolisz sobie na miłość, będziesz go czuł jedynie czasami, nie pochłonie całego twojego życia".
Na początku znajomość Tate i Milesa sprowadza się do jednego. Jednak po jakimś czasie Tate zaczyna czuć coś do Milesa. Ale czy ich miłość ma szansę bytu? Aby się tego dowiedzieć koniecznie sięgnijcie po powieść "Ugly love" autorstwa Collen Hoover.
"Tak właśnie się dzieje, gdy ktoś ci się zaczyna podobać. Na początku jest nikim, a potem nagle staje się wszystkim, czy tego chcesz, czy nie".
Losy bohaterów są opisywane z dwóch perspektyw. Teraźniejszość opisana została z perspektywy Tate. Natomiast z perspektywy Milesa, zostały opisane wydarzenia sprzed sześciu lat, które bardzo wpłynęły na charakter i sposób bycia chłopaka. Jego historia sprawia, że czytelnik nie jest sobie w stanie wyobrazić jaki ból przeżywa nasz bohater. Mało tego bez chusteczek się nie obejdzie. Także jeżeli zamierzacie czytać to paczkę chusteczek koniecznie musicie mieć pod ręką.
"Miłość nie zawsze jest piękna, Tate. Czasami przez lata masz nadzieję, że okaże się czymś innym. Czymś lepszym. A potem, zanim się spostrzeżesz, wracasz do punktu wyjścia i zostajesz z niczym".
Po raz kolejny zakochałam się w powieści, która wyszła spod pióra Collen Hoover. To niesamowite jak ta kobieta wpływa słowami na emocje czytelnika. Z każdą kolejną stroną nie można się od książki oderwać, a zagłębiając w historie bohaterów nie jesteśmy w stanie odłożyć książki nawet na chwilę, bo odczucia jakie przeżywamy nie pozwalają nam na to. 
"Łatwo wziąć złudzenia za prawdziwe uczucia, zwłaszcza gdy patrzy się drugiej osobie w oczy".
Reasumując szczerze mogę powiedzieć, że kolejna powieść, która poruszyła moje serce i sprawia, że chcę sięgnąć po kolejne. Połączenie romansu, erotyku, i dramatu w jednym. Emocje jakie mną "targały" podczas czytania są nie do opisania. Radość, złość, gniew, smutek, nienawiść, wzruszenie. Jednak pokochałam obojga głównych bohaterów. Natomiast zakończenie sprawia, że pokochuję ich jeszcze bardziej i czytając ostatnią stronę nie mogłam pogodzić się z tym, że to już koniec tej historii. Zdecydowanie jest to jedna z tych powieści, które nie dają o sobie zapomnieć.

poniedziałek, 13 marca 2017

[23] "Pod podszewką magii" - Zbigniew Chrząszcz

Autor: Zbigniew Chrząszcz
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 442
Ocena: 7/10


Opis z okładki: "Starą willę w Milanówku odwiedza jedenastoletni, krzywdzony przez kolegów Marek. Towarzyszy mu dziadek, który postanowił pomóc wnukowi i przyprowadził go do tajemniczego psychoterapeuty.
Wiele lat później ogromną karierę robi światowej sławy iluzjonista Rubik, który pojawia się z występami w różnych miejscach globu. Dokonuje rzeczy niemożliwych,
a tymczasem w odwiedzanych przez niego miastach dochodzi do bestialskich morderstw, których sprawcami są wzorowi ojcowie i żony.
Co łączy nadzwyczaj efektowne występy młodego iluzjonisty z brutalnymi morderstwami popełnianymi gdzieś w pobliżu? Dlaczego sprawcami tych okrutnych zbrodni są zwykli ludzie, których nikt nie podejrzewałby wcześniej o takie skłonności?
Na te pytania, przy wykorzystaniu najnowocześniejszej technologii, stara się odpowiedzieć profesor Koch, autor własnej teorii Uniwersum, a pomaga mu w tym grupa sprawdzonych przyjaciół".




"Współczesnemu człowiekowi, niezależnie od stopnia wykształcenia, trudno jest uwierzyć w istnienie czegoś tak dziwnego jak magia".

Po książkę "Pod podszewką magii" sięgnęłam ze względu na zachwycającą oraz niesamowicie przyciągającą niczym magnes okładkę oraz opis, który na tyle mnie zaintrygował, i zaciekawił, że nie byłam w stanie przejść obok  tej pozycji obojętnie. I powiem Wam, że nie zawiodłam się. Zbigniew Chrząszcz pozytywnie zaskoczył mnie swoim warsztatem pisarskim i jestem przekonana, że sięgnę (jeżeli będę tylko miała okazję) po kolejne książki jego autorstwa.

Tajemniczy chłopiec Marek, którego poznajemy na samym początku powieści został przedstawiony jako jedenastoletni chłopiec, który był bity, poniżany i wyśmiewany przez swoich rówieśników. Jego dziadek chcąc mu pomóc poradzić sobie z problemami zabiera go do Milanówka do do tajemniczego psychologa. Po tej wizycie życie Marka diametralnie się zmienia. Mało tego czytelnik zostanie zaskoczony, gdy odkryje tajemnice chłopaka! 
"Dziadek obiecał mu, że pan, którego odwiedzą odmieni jego życie. Zlękniony chłopiec bardzo chciał, żeby to była prawda".
Fabuła powieści jest bardzo zróżnicowana pod względem rozwoju wydarzeń, oraz zawartych wątków. Książka dzieli się na dziewięć części. W każdej części w poszczególnych podrozdziałach zostały przedstawione różne postacie, które wbrew pozorom różne od siebie zostały połączone jednym wątkiem, jakim jest wyjątkowy, obdarzony niezwykłymi zdolnościami iluzjonista Rubik. Mało tego w pewnym momencie powieści nasi bohaterowie, którzy nigdy się nie spotkali zostali ze sobą połączeni poprzez wiele wydarzeń łączących się ze sobą.

Tajemnicze morderstwa, które zostały opisane naprawdę realistycznie (czytając mamy wrażenie, że znajdujemy się w centrum wydarzeń), wypadki, opętania, zniknięcia. Wszystko sprowadza się do jednego. Wszystkie tragiczne wydarzenia poprzedzane są występami magika. Jednak, aby znaleźć rozwiązanie tajemniczych śmierci koniecznie musicie zajrzeć do powieści "Pod podszewką magii". Momentami książka potrafi naprawdę zaszokować! A zakończenie bardzo zaskakuje.

Sprawę tajemniczych zabójstw chce rozwiązać profesor Koch ze swoimi podopiecznymi oraz najbliższymi przyjaciółmi, Marią, jego kuzynką, Anną i Markiem Bielskimi, księdzem Jackiem, Justyną, Marcinem, Kasią, Łukaszem oraz Gosią. Używając najnowocześniejszych technologi bohaterowie starają się rozwikłać zawiłe zagadki, jednak ktoś próbuje pokrzyżować ich plany, co skutecznie mu się udaje. Nasi bohaterowie będą mieli do czynienia z niezwykle niebezpiecznym wrogiem, który w sposób prawie niezauważalny pozbywa się niewygodnych postaci. Bohaterowie powieści sami staną w obliczu zagrożenia, jednak czy wszystkim uda się przetrwać to stracie? Aby się tego dowiedzieć koniecznie sięgnijcie po powieść Zbigniewa Chrząszcza "Pod podszewką magii".

Bardzo spodobało mi się w powieści to, że początkowo opisywane są losy bohaterów z lat 1983 oraz 1989, następnie wydarzenia są osadzone w wieku dwudziestym zaczynając od roku 2014. Fajnie czyta się książkę, która wręcz jest napisana pod scenariusz filmowy, ponieważ czytając ją wyobrażając sobie poszczególne sceny możemy się czuć we własnym umyśle jak w kinie. Co jak dla mnie jest dużym plusem tej pozycji.

Powieść zaskakuje czytelnika od pierwszych stron. Trudno się od niej oderwać, bo jesteśmy tak zafascynowani i zaciekawieni rozwojem wydarzeń, że chwila przerwy psuje nastrój książki! Z każdą kolejną stroną czytelnik chłonie słowa jak gąbka, a każda kolejna część szokuje i sprawia, że odłożenie książki na bok staje się wręcz niemożliwe. Świetnie napisany kryminał, pełen tajemnic, sekretów, ze szczyptą magii w tle wbija (dosłownie wbija) w fotel.
Książka zdecydowanie skierowana jest do osób, które uwielbiają dreszczyk emocji, historie owiane tajemnicą, fabułę zawierającą wiele sekretów. Czytelnicy, którzy lubią rozwiązywać zagadki kryminalne również znajdą coś dla siebie.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi sztukater.pl

czwartek, 16 lutego 2017

poniedziałek, 13 lutego 2017

[19] "Podróż Katii" - Fabrizio Silei

Autor: Fabrizio Silei
Tłumaczenie: Wiesława Dzieża
Wydawnictwo: Bernardinum
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 260
Ocena: 8/10

Opis z okładki: "Jedna z tych książek, które porywają od razu, wciągają emocjonalnie dzięki ciekawej życiowej historii i wartkiej, narastającej akcji.

Powieść Fabrizio Silei to książka dla każdego. Opowieść o Katii, czternastoletniej włoskiej dziewczynie, której matka i jej nowy partner życiowy – tajemniczy Vincenzo, zgotowali szybką lekcję dojrzewania, trudną podróż od zakłamania do prawdy, od cwaniactwa i oszustwa do współczucia i pomocy innym. Historia uniwersalna o tym, jak niewinne pragnienie stabilizacji i bliskości kogoś, kto zajmie się dwiema samotnymi kobietami, niepostrzeżenie, powoli i niewinnie zmienia się w życie obciążone oszustwem i cudzą krzywdą".






Sięgając po książkę "Podróż Katii" nie do końca byłam przekonana czy warto ją przeczytać. Chciałam po prostu zapoznać się z twórczością innych pisarzy niż polscy, angielscy, czy amerykańscy. Zamówiłam ją tylko dlatego, że opis mnie zaintrygował i chciałam poznać fabułę tej powieści. Fabrizio Silei sprawił jednak, że się nie zawiodłam. Wręcz zakochałam się w tej książce. Powieść porywająca, wciągająca (również emocjonalnie) od pierwszej strony. Każdy rozdział zostawia nutkę niedosytu. Naprawdę jestem pod wrażeniem! Bardzo się cieszę, że dane było mi przeczytać tę piękną książkę. Fajnie było się zapoznać z włoską twórczością, która na trwałe zostanie w mojej pamięci.
Katia to czternastoletnia włoska dziewczyna, która większość swojego życia spędza w podróży. Jej ojciec zostawił ją i jej matkę. Co więcej nie płaci alimentów, a one nie mają z czego żyć. Wiedzie ona skromne życie u boku swojej matki. Dlatego też podróżują. Mama Katii, Patrycja chce, aby jej córka była szczęśliwa, jednak nie może jej tego zapewnić, bez pracy. 
Z góry zaplanowana podróż okazuję się przynieść niespodzianki. Nieoczekiwanie los sprawia, że na ich drodze pojawia się tajemniczy Vincenzo. Początkowo pomaga w sposób nieznaczny, jednak (jak się można domyśleć) on i Patrycja zakochują się w sobie. Katia bardzo cieszy się z tego powodu, ponieważ Vincenzo (nie ukrywajmy) ma pieniądze i dziewczynka może mieć to o czym zamarzy. Nowe buty, nowy telefon. Jednak nie jest wcale tak kolorowo jak się może wydawać. Początkowo, gdy Katia i jej matka dowiadują się jak zarabia nie jest tak wesoło. Mimo wszystko obie dają się wciągać w te intrygi, obie są dobrymi aktorkami i wspólnymi siłami w ciągu krótkiego czasu mogą zbić fortunę. Niestety sielanka nie potrwa długo. Gdy nasi bohaterowie zatrzymują się we włoskim Palermo wszystko zaczyna się sypać.  Powieść w której kłamstwo pociąga kłamstwo. Intrygi, oszustwa. Zaczyna się niewinnie, jednak jak się okazuje to za mało i trzeba więcej i więcej. Mało tego Fabrizio Silei pokazuje nam jak łatwo zmanipulować osoby, które ufają nam bezgranicznie. 
„– […] Uważacie, że świat dzieli się na uczciwych i oszustów, na złych i dobrych… jak w bajkach.Spojrzałyśmy na niego bez zrozumienia.– Tymczasem, moje panie, wcale tak nie jest, a ten świat jest tak okrutny, że gdziekolwiek się odwrócisz, tam ciebie oszukają”.
Katia w Palermo poznaje przyjaciółkę Federicę, oraz zapoznaje się z uczuciem miłości, gdy zakochuje się w chłopaku, Luce, który wywołuje u niej objawy miłosnej choroby. Dziewczynka bardzo dobrze czuje się w tym miasteczku i nie chce Palermo opuszczać.
"A jednak po raz pierwszy w życiu,nie robiłam nic innego, jak tylko myślałam o nimi byłam pewna, że jestem w nim zakochana. Myśli mi odfruwały podczas lekcji tak, że nawet o naszych grach z Vicenzo już nie myślałam". 
Książkę mogę polecić z całego serca. Jest to jedna z tych książek, które trzeba przeczytać, aby się przekonać jaka jest dobra. Książka o której trudno zapomnieć, trudno się z nią rozstać. Szybka akcja, świetna fabuła, bohaterowie z idealnie dopasowanymi charakterami. Powieść wciągająca, wręcz nie można się od niej oderwać nawet na chwilę. Jedna z lepszych książek, które znajdują się w mojej biblioteczce. Zupełnie inna historia niż wszystkie mi znane, wręcz nietuzinkowa, co czyni ją taką niezwykłą.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi sztukater.pl

sobota, 11 lutego 2017

[18] "Losing Hope" - Collen Hoover

Autor: Collen Hoover
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Moondrive
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 355
Ocena: 9/10

niedziela, 29 stycznia 2017

[16] "Emocjonalne sos" - dr Guy Winch


Autor: dr Guy Winch
Tłumaczenie: Katarzyna Mojkowska
Wydawnictwo: Muza
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 368
Ocena: 7/10


Opis z okładki: "Uczucia każdego z nas bywają czasem zranione. Porażka, poczucie winy, odrzucenie oraz strata wpisane są w naturę życia tak samo, jak sporadyczne obtarcie łokcia. Jednak, podczas gdy zazwyczaj bandażujemy skaleczenie, czy robimy zimny okład na skręconą kostkę, tak nasza apteczka, jeśli chodzi o urazy emocjonalne, nie jest tylko niewystarczająco wyposażona – ona zwyczajnie nie istnieje.

Szczęśliwie jest coś takiego, jak psychologiczna pierwsza pomoc dla zranionych uczuć. Bazując na najnowszych badaniach naukowych i korzystając z przykładów z prawdziwego życia, praktykujący psycholog, doktor Guy Winch proponuje kuracje krok po kroku, które skutecznie i szybko pomogą wzmocnić poczucie własnej wartości oraz uwolnić się od urazów i zahamowań, które uniemożliwiają rozwój osobisty".



Sięgając po książkę (poradnik) "Emocjonalne sos, jak uleczyć negatywne emocje" autorstwa dr Guy'a Winch'a byłam przekonana, że będzie ona napisana trudnym, skomplikowanym językiem, no wiecie bez zrozumienia dla zwykłego, szarego człowieczka. Okładka przykuła moją uwagę, więc postanowiłam zaryzykować i sięgnąć po tę pozycję, czego nie żałuje. Na szczęście zostałam bardzo mile zaskoczona jeżeli chodzi o język. Dr Winch bardzo profesjonalnie podchodzi do poruszanych tematów, nie dając przy tym odczuć czytelnikowi błędnego czy też zupełnego braku zrozumienia tekstu.
Autor porusza w poradniku siedem typowych urazów psychicznych, które w mniejszym bądź większym stopniu dotyczą każdego człowieka.: odrzucenie, samotność, strata i trauma, poczucie winy, rozpamiętywanie, porażka i niskie poczucie własnej wartości. Macie do czynienia z którymś z wyżej wymienionych problemów? Jeżeli tak to z całego serca polecam Wam książkę "Emocjonalne sos". A dlaczego? Ponieważ po pierwsze język, który jest zrozumiały dla każdego, prosty, bez fachowego słownictwa (no może czasami, ale pojęcia zawsze są wyjaśniane), spójny. Dr Winch każde zagadnienia obrazuje za pomocą przykładów z życia wziętych, a dokładniej z jego własnego doświadczenia zawodowego, gdyż jest on psychologiem. Mało tego każdy rozdział zakończony jest ćwiczeniami pomagającym w radzeniu sobie z danym problemem. Bowiem poznanie problemu od środka tak naprawdę pomoże nam sobie z nim poradzić. 
Książka zawiera siedem rozdziałów (oraz podsumowanie), natomiast każdy z rozdziałów zawiera trzy części. Pierwsza część każdego rozdziału to wstępne przedstawienie zagadnienia, oraz zobrazowanie go przykładami. Druga część to kuracja, czyli spis ćwiczeń, które powinny, podkreślam powinny pomóc nam poradzić sobie z danym problem. A dlaczego powinny? Ponieważ nie każdy ma w sobie tyle wewnętrznej swobody, aby po wykonaniu ćwiczenia poczuć się lepiej. Do tego właśnie odnosi się trzecia część każdego rozdziału, mianowicie dr Winch stara się przekazać czytelnikowi kiedy powinien udać się do specjalisty, gdy jego przeżycia doprowadzają go do stanów wręcz depresyjnych.
Mało tego każdy podany przykład daje nam możliwość przemyślenia, postawienia się na miejscu przytoczonych postaci. Ponad to (przynajmniej ja) zdałam sobie sprawę, że nasze życie jest bardzo nieprzewidywalne. W jednej chwili cieszymy się wspólnymi chwilami z najbliższą osobą, nie mając świadomości, że za kilkanaście godzin może jej już z nami nie być. Nasze życie może zmienić się o sto osiemdziesiąt stopni, gdy mamy plany, marzenia, które chcemy spełniać, niestety jeden wypadek może sprawić, że do końca życia nie będziemy w stanie pogodzić się z własną niepełnosprawnością. Dzięki tej książce zrozumiałam ile popełniam błędów we własnym życiu. Zrozumiałam co powinnam zmienić, żeby moje życie było atrakcyjniejsze, natomiast moje relacje z ludźmi stały się lepsze.
"Najwyższy czas, abyśmy praktykowali higienę psychiczną w takim samym stopniu jak higienę jamy ustnej albo ciała. To czas, abyśmy wszyscy posiadali psychologiczną apteczkę z emocjonalnymi odpowiednikami bandaży, antybakteryjnych maści, zimnych okładów i leków obniżających gorączkę. W końcu wszyscy wiemy, że psychologiczna aspiryna jednak istnieje, bylibyśmy niemądrzy, gdybyśmy odrzucali możliwość skorzystania z tego dobrodziejstwa". 
Z pewnością mogę stwierdzić, że "Emocjonalne SOS" jest taką emocjonalną apteczką, którą powinniśmy posiadać w swoim domu. Ponieważ kiedy dopadnie nas samotność, zostaniemy odrzuceni przez osoby, które uważaliśmy za bliskie, czy też przeżyjemy traumatyczne wydarzenie książka ta z pewnością pomoże nam, choć w małym stopniu zmniejszyć ból i cierpienie, które nas dopadnie.
Polecam tę książkę z całego serca, ponieważ daje praktyczne rady i pomaga uporać się z emocjonalnym cierpieniem. Jeżeli masz problem związany, z którymkolwiek z opisanych w poradników urazów psychicznych i nie możesz sobie dać z nim rady, boisz się iść do psychologa ta książka jest zaadresowana właśnie do Ciebie. 


 Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi sztukater.pl

niedziela, 22 stycznia 2017

[15] "Błąd na wagę złota" - Kinga Konicer


Autor: Kinga Konicer
Wydawnictwo: Warszawska Grupa Wydawnicza
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 166
Ocena: 8/10