wtorek, 11 kwietnia 2017

[31] "A jej oczy były niebieskie" - Lisa Hagensen

Autor: Lisa Hagensen
Tłumaczenie: Monika Chruściel, Monika Kłos
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 412
Ocena: 8/10

Opis z okładki: "Gdzie rodzi się prawdziwe zło?
Rok 2011, koszmarne lato. Raili Rydell, nieporadna życiowo bibliotekarka, z utęsknieniem wyczekuje sześciu spokojnych tygodni, które ma spędzić w głuszy, w domku nad jeziorem w Lövaren. Na miejscu okazuje się jednak, że w okolicy dzieją się dziwne rzeczy.
Rok 1671. Przed drzwiami kościoła kłębi się tłum. Oskarżona o czary i kontakty z diabłem Kirsti Martasdotter trafia do więzienia. Osiem miesięcy później udaje się jej uciec i wrócić do rodzinnego Lövaren. Za sobą ma gwałt i tortury, jest w zaawansowanej ciąży".








"A czym wypełniamy pustkę w życiu innych?
Miłością?
Nienawiścią?
Złem?"Sami możemy wybrać, a później - zebrać plon".
Szczerze mogę przyznać, że Lisa Hagensen zdobyła moje serce powieścią "A jej oczy były niebieskie". Debiut literacki autorki jak najbardziej udany. Książka bardzo wciągająca, przeczytana w ciągu dwóch dni. Sięgnęłam po nią ze względu na okładkę, która jak dla mnie jest cudowna, ale również ze względu na opis, który na tyle mnie zaintrygował, że nie byłam w stanie przejść koło tej powieści obojętnie. Chociaż troszkę mnie zniechęciło to, że są tu opisane wydarzenia z roku 1671, jednak uwierzcie mi było warto zapoznać się z tą historią.

Dwie historie. Inny wiek. Przeszłość i teraźniejszość. Czy mogą mieć ze sobą coś wspólnego? Czy mroczne wydarzenia z przeszłości mogą mieć wpływ na losy bohaterów w teraźniejszości.
Wydarzenia dotyczące głównej bohaterki Raili Raydell przypadają na rok 2011. Raili to miejska bibliotekarka mieszkająca i pracująca w Valludden. Nie ma męża, ani dzieci. Po ciężkim rozstaniu ze swoim długoletnim partnerem, nie miała już nikogo.
"Żyje zgodnie z dewizą 'samotność wzmacnia'. A jednak nie zawsze byłam sama. Innymi słowy, mam swoje powody, by teraz chcieć żyć w taki sposób.Jestem zużyta. Tak się przynajmniej czuje. Przez siedem lat żyłam w związku z niejakim Leifem i [..] tkwiłam w fałszywym poczuciu bezpieczeństwa".
Raili z utęsknieniem wyczekuje sześciotygodniowego urlopu, który ma spędzić w swoim domku nad jeziorem w Lovaren. Zna tam jedynie rodzinę Hannsonów, z którymi jest zaprzyjaźniona. Jednak ten urlop będzie inny niż dotychczasowe... Raili poznaje Olofssona, z którym się zaprzyjaźnia. Mężczyzna opowiada jej o tajemniczych zdarzeniach, zaginięciach, które mają miejsce w okolicach lasu. Raili sama zaczyna mieć wrażenie, że coś niepokojącego, złego czai się w lesie...
"-Dzieje się tu coś złego Raili. [..] Coś nadciąga z lasu.-Od zawsze to czułeś?-zapytałam ostrożnie.[..]-Przecież mieszkasz tu całe życie. Zawsze czułeś to zło kryjące się w lesie?-Nie. - Zmarszczył czoło.- Nie wiem, kiedy to się zaczęło tym razem. Może zeszłego lata".
Drugą postacią wokół, której dzieje się bardzo dużo jest Kristi Martasdotter. Rok 1670-1671. Kristin zostaje osądzona o zawarcie paktu z diabłem i uprawianie czarów. Kobieta zostaje aresztowana i osadzona w więzieniu, gdzie zostaje poddawana torturom i gwałtom. Kristi po ośmiu miesiącach ucieka. Jest w ciąży. Chce wrócić do swojego męża i synka, jednak próba powrotu nie udaje się, gdyż jej mąż znalazł sobie inną żonę, ponieważ uwierzył, że Kristi jest naprawdę czarownicą.

Powieścią jestem zachwycona! Pochłonęłam ją w ciągu dwóch dni, tak ciężko było mi ją odłożyć. Jest to jedna z tych powieści o których nie można zapomnieć. Pomysł na fabułę świetny, dopracowana precyzyjnie. Bohaterowie, idealnie wykreowani, dynamiczni. Charaktery pasujące jak najbardziej do danej postaci. Mistrzowskie wykonanie! Duży plus również za humor. Może nie występuje go dużo, ale jednak jest. Wiek siedemnasty przedstawiony na bardzo wysokim poziomie. Możemy dowiedzieć się między innymi jak wyglądały procesy kobiet uważanych za czarownice. Akcja powieści rozkręca się już od pierwszych stron, szybka, zwarta, dynamiczna, wartka, nie zwalniająca tempa. Fabuła trzymająca w napięciu, momentami zapierająca dech w piersiach, również zaskakująca. Jednak nie może się obyć bez minusów. Dla mnie największym minusem powieści jest nie dokończony wątek zbudowany wokół postaci Kristi. Ciekawy pomysł na włączenie go do powieści jednak nie do końca wiadomo po co on tam jest. Dlatego też czuję trochę niedosyt, jednak nie zmienia to faktu, że powieść jest świetna!


Uwierzcie mi, że warto sięgnąć po powieść "A jej oczy były niebieskie". Thriller napisany na wysokim o ile nie bardzo wysokim poziomie. Momentami "mrożący krew w żyłach", którego akcja od początku do końca trzyma czytelnika w napięciu. Także nie czekajcie, tylko sięgajcie po tą powieść, bo naprawdę warto! Nie pożałujecie. Jedyne czego będziecie mogli żałować to jedynie nieprzespanych nocy.

sobota, 8 kwietnia 2017

[30] "Maestro" - Geir Tangen

Autor: Geir Tangen
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 320
Ocena: 8/10




Opis z okładki: "Haugesund, norweskie miasto na wybrzeżu. Viljar, cierpiący na depresję dziennikarz, dostaje e-mail od zabójcy, który zapowiada wzięcie sprawiedliwości w swoje ręce i wykonanie wyroku na osobach uniewinnionych przez prawdziwy sąd. Wkrótce dziennikarz otrzymuje kolejne listy, a każdy z nich kończy się tajemniczym kodem - dwiema literami i dwiema cyframi. Po trzeciej ofierze policja uświadamia sobie, że popełnione zbrodnie odtwarzają sceny z popularnych norweskich kryminałów..."









Z twórczością autora Geir'a Tangen'a spotykam się po raz pierwszy, jednak zapewniam Was, że nie ostatni, ponieważ książka "Maestro" zostawi trwały ślad w mojej pamięci. Naprawdę świetna, nietuzinkowa, zapierająca dech w piersiach!
"Maestro. Najważniejsza osoba w orkiestrze. Ten, który deryguje wszystkimi członkami orkiestry, by podążali za jego instrukcjami i doskonalili swój kunszt".
Cierpiący na depresję dziennikarz gazety "Haugesunds Avis" Viljar Gudmundsson zaczyna dostawać e-maile z informacją, wskazówkami oraz zakończone tajemniczym kodem jaka osoba ma zginąć, gdyż nadawca sam chce wymierzyć sprawiedliwość osobom, których nie dosięgnął wymiar sprawiedliwości. Początkowo mężczyzna nie bierze tych wiadomości na poważnie, wręcz przeciwnie, twierdzi, że to ponury żart jakiegoś czytelnika. Jednak kiedy ginie kobieta, o której pisał morderca w e-mailu nasz bohater zaczyna w to wszystko wierzyć. Mało tego dostaje kolejnego maila, w którym zabójca ujawnia informacje o kolejnej osobie, która ma być jego celem. Jednak, czy Viljarowi uda się rozwiązać zagadkę i uchronić przed samosądem kolejne osoby? Nikt nie jest bezpieczny... Każdy może stać się celem nieokiełznanego zabójcy...

Sprawą morderstw zajmuje się również policja, która zaczyna rzucać podejrzenia na dziennikarza, ponieważ to on dostaje wiadomości, przebywa w okolicach domu jednej z ofiar kilka godzin przed zabójstwem, i to on dostaje tajemnicze maile. Jednak podejrzenia policji względem Viljar'a są niesłuszne, a w niedługich odstępach czasu dochodzi do kolejnych morderstw. Ponadto dziennikarz odkrywa, że zabójstwa wzorowane są na znanych kryminałach... Czy policja wpadnie na trop zabójcy przed wykonaniem ostatecznego wyroku?

Zawrotne tempo akcji, nie zwalniające ani na chwilkę. Co za tym idzie? Otóż z książką trudno rozstać się nawet na kilka minut, ponieważ fabuła jest tak świetnie dopracowana, że z każdą kolejną stroną pojawiają się nowe tropy, nie dające czytelnikowi spokoju, co sprawia, że chcemy poznać zakończenie jak najszybciej! Styl i język powieści prosty, aczkolwiek nie banalny. Mało tego postaci bardzo wyraziste, charakterne i co najważniejsze idealnie wykreowane. Ponadto po raz kolejny spotykałam się z tym, że każdy rozdział dotyczy innej postaci. Występuje w powieści narrator trzecioosobowy, oraz pierwszoosobowy. Co było dla mnie zaskoczeniem? Zdecydowanie zakończenie powieści, oraz to, że narratorem pierwszoosobowym był sam... Maestro...

Książka jak najbardziej na tak. Jest mi niezmiernie miło, i jestem zadowolona, że było dane mi ją przeczytać, jednak są i może nie minusy, ale utrudnienia. Dużym utrudnieniem w czytaniu są zdecydowanie nazwy, niekiedy tak długie, że bez literowania nie dałoby się ich przeczytać. Jednak nie można zarzucić nic autorowi, ponieważ on z tego kraju się wywodzi. Niemniej jednak dla mnie to było duże utrudnienie, ponieważ niektóre nazwy naprawdę sprawiały problemy w odczytaniu.

"Maestro" to powieść będąca debiutem literackim Geir Tangen'a, która okazała się "strzałem w dziesiątkę". Autor podbił moje serce, mam nadzieję, że nie tylko moje, i gdy zapoznacie się z jego twórczością to na pewno na długo o niej nie zapomnicie, ponieważ po prostu się nie da. Także szczerze mogę stwierdzić, że debiut literacki jak najbardziej udany. Czekam na kolejne powieści tego autora.

Jeżeli jesteście fanami świetnych, nie konwencjonalnych kryminałów, z nie banalną, odbiegającą od schematów fabułą, od której nie można się oderwać, koniecznie sięgnijcie po powieść "Maestro" Gier Tangen'a. Uwierzcie mi, że się na pewno nie zawiedziecie! Bo na tej powieści zawieść się nie da.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi sztukater.pl

czwartek, 6 kwietnia 2017

Wiem, co w trawie piszczy!

Zapraszam Was na czwartą już edycję "Wiem, co w trawie piszczy", czyli kwietniowe zapowiedzi!


Tytuł: Trybunał dusz
Autor: Donato Carrisi
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 7 kwietnia 2017 
Gatunek: Kryminał/sensacja/thriller


Opis: Marcus i Clemente, agenci Trybunału Sumienia, tajnej organizacji kościelnej zajmującej się gromadzeniem informacji pozyskanych w trakcie spowiedzi, próbują wyjaśnić zagadkę zniknięcia studentki Lary. Marcus wierzy, że jest jeszcze szansa na uratowanie dziewczyny. Czy jego przeczucie jest irracjonalne, czy wynika z wrodzonego zmysłu obserwacji? Kto stoi za serią morderstw popełnianych na sprawcach okrutnych przestępstw, których dotąd nie dosięgła sprawiedliwość?









Tytuł: Łowca cieni
Autor: Donato Carrisi
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 11 kwietnia 2017
Gatunek: Kryminał/sensacja/thriller

Opis:Penitencjariusz Marcus, działając w imieniu Paenitentiaria Apostolica, wykorzystuje swój niezwykły talent – a może przekleństwo – do rozpoznawania anomalii. Od roku poszukuje zabójcy zakonnicy, której poćwiartowane zwłoki znaleziono w watykańskich ogrodach. Ma przy tym nieodparte wrażenie, że kościelni hierarchowie coś przed nim ukrywają.
Tymczasem w Rzymie grasuje zabójca polujący na młode pary. Jego brutalność mobilizuje nie tylko włoskie władze, lecz również Watykan, który zleca śledztwo Marcusowi. Wraz z Sandrą Vegą, policyjną fotografką, penitencjariusz tropi anomalie, by schwytać mordercę, zanim zginą kolejni ludzie.
Najbardziej przerażające jest to, że sprawca – który poprzez serię zabójstw najwyraźniej chce opowiedzieć jakąś historię – ma swoich „fanów”. Ludzi pomagających mu nawet za cenę własnego życia.
Nowy sensacyjny thriller autora bestsellerowego „Zaklinacza” oraz „Trybunału dusz”. Carrisi w tej powieści doskonale uchwycił nie tylko wspaniałą atmosferę i piękno Rzymu, lecz także zdołał ukazać mroczne i pilnie strzeżone sekrety stolicy Włoch.



Tytuł: Krąg niewinnych
Autor: Valentin Musso
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 11 kwietnia 2017
Gatunek: Kryminał/sensacja/thriller

Opis: Południe Francji, Cauterets, departament Hautes-Pyrénées. Vincent dowiaduje się, że zmasakrowane ciało jego brata, który zniknął dwa dni wcześniej, właśnie zostało znalezione w pobliżu górskiego szlaku w Pirenejach. Jest przerażony i wstrząśnięty: kto i dlaczego doprowadził do śmierci Raphaëla? Z Camille, byłą partnerką brata, podejmuje własne, prywatne śledztwo i wkrótce odkrywa pilnie strzeżoną przez brata tajemnicę: okazuje się, że Raphaël miał żonę i dziecko. Gdzie oni są i jak do nich dotrzeć? Czy im również grozi niebezpieczeństwo?
W tym samym czasie w Nicei, w znanym i renomowanym liceum Masséna, zostaje zamordowany jeden z uczniów. Komisarz Justine Néraudeux rozpoczyna dochodzenie. Początkowo wydaje się, że obie te sprawy nie są ze sobą w żaden sposób powiązane. A jednak...



Tytuł: Identyfikacja
Autor: Michael Tsokos
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 4 kwietnia 2017
Gatunek: Kryminał/sensacja/thriller

Opis: Przed nim zmarli niczego nie ukryją...
To, co Simon Beckett znał ze stażu dziennikarskiego na Trupiej Farmie, profesor Tsokos zna z praktyki. Jest światowym autorytetem w dziedzinie nadzwyczajnych przypadków kryminalnych. Jego specjalność to najbardziej bestialskie zbrodnie. Ekstremalne.
Opisywał je w bestsellerach numer 1 literatury faktu, które zaszokowały Niemcy.
Doktor Fred Abel, wybitny ekspert medycyny sądowej, pracuje nad tajemniczym przypadkiem. Niewielkie nakłucie pod kolanem zmarłego mówi mu, że jeden z najniebezpieczniejszych seryjnych morderców jest wciąż na wolności… Lecz zanim Abel go powstrzyma, zostaje wysłany z delikatną misją do wschodnioeuropejskiego kraju. Ma zidentyfikować dwie ofiary zabójstwa, których ciała, wrzucone do kontenera z wapnem, uległy niemal całkowitemu rozkładowi.I trafi a w sam środek politycznego spisku. Podczas szaleńczej ucieczki musi wykorzystać wszystkie swoje niezwykłe umiejętności patologa i byłego żołnierza, by ujść z życiem.W tym samym czasie w Niemczech kolejna ofiara psychopatycznego mordercy walczy w piwnicy o swoje życie…



Tytuł: Miłosne szyfry
Autor: Tessa Dare
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 20 kwietnia 2017
Gatunek: Romans historyczny

Opis: Zakradając się w noc balu do pałacowej biblioteki, panna Charlotte Highwood nie spodziewała się, że już za chwilę znajdzie się w ramionach markiza Granville. Mężczyzny, którego zamierzała unikać za wszelką cenę. Najbardziej aroganckiego i najbardziej tajemniczego dżentelmena, jakiego miała pecha spotkać.
Teraz pałac huczy od plotek o ich romansie. Jeśli nie chcą zostać bohaterami skandalu, muszą wyjawić, co naprawdę robili w bibliotece.
Lecz tego właśnie żadne z nich nie może zdradzić. Ze zgoła różnych, choć tak samo niebezpiecznych powodów...











Tytuł: Ja nie wybaczam
Autor: Mark Hill
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 13 kwietnia 2017
Gatunek: Kryminał/sensacja/thriller

Opis: Inspektor Ray Drake całe życie uciekał przed koszmarami dzieciństwa. I sądzi, że mu się udało. Jest szanowany w pracy; właśnie dostał pochwałę za schwytanie seryjnego mordercy.
Ale przeszłość się mści i chce odebrać mu to, co kocha najbardziej na świecie... Tuż obok komisariatu zostaje zamordowana cała rodzina. Nazwisko ofiar uruchamia w Drake'u sygnał ostrzegawczy. Budzi pogrzebane wspomnienia. I strach...To pierwsza z serii okrutnych zbrodni, które wstrząsają Londynem. Łączy je jedno – wszystkie ofiary to wychowankowie domu dziecka, który spłonął trzydzieści lat temu. Śledztwo prowadzi młoda podwładna Drake'a, sierżant Felicity Crowley. I od początku ma wrażenie, że jej podziwiany szef usiłuje jej przeszkodzić. Nie wie, że inspektor Drake rozpoczyna własną grę. I zapłaci za to przerażającą cenę...






Tytuł: Dotyk
Autor: Tomasz Hildebrandt
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 12 kwietnia 2017
Gatunek: Kryminał/sensacja/thriller

Opis: Marsylia, czasy współczesne. W mieście dochodzi do serii brutalnych zabójstw: palone żywcem, giną wyłącznie osoby pochodzenia arabskiego. Wybuchają gwałtowne zamieszki, podsycane wydanym przez władze zakazem publicznego manifestowania wiary w islam. Oliwy do ognia dodają planowana wizyta premiera, otwarcie nowego meczetu oraz zapowiadane zamachy terrorystyczne. Co bardziej „praworządni” obywatele próbują wziąć sprawy we własne ręce: ulice patrolują bojówki, bezwzględnie rozprawiające się z każdym, kto budzi ich podejrzenia. Wojna domowa wisi na włosku. Rwą się więzi społeczne,  nieufność i podejrzliwość  uniemożliwiają  jakiekolwiek porozumienie. Wydaje się nieprawdopodobne, żeby splot wydarzeń, które doprowadziły do największego kryzysu we współczesnej Francji, był dziełem przypadku.  Ale kto za tym stoi? Jaki jest jego ostateczny cel? Czy uda mu się go osiągnąć?






Tytuł: Antykwariat spełnionych marzeń
Autor: Dorota Gąsiorowska
Wydawnictwo: Znak Literanova
Data wydania: 10 kwietnia 2017
Gatunek: Literatura współczesna


Opis: Emilia kocha książki. W malutkim antykwariacie na Siennej, otoczona aromatem kawy z kardamonem, czyta niezwykłe opowieści i snuje marzenia o prawdziwym szczęściu.
Pewnego dnia w jej życiu pojawia się tajemniczy Szymon. Pełne uniesień chwile nie dają o sobie zapomnieć. Ale los ma dla Emilii również inne niespodzianki. Ludzie, których od dawna zna i kocha, okazują się skrywać mroczne tajemnice.
Gdy Emilia zaczyna gubić się w ich labiryncie, dostaje od losu cenny dar. Książkę, która przechodząc z rąk do rąk, zmienia życie tych, którzy zajrzeli w jej karty.
Czy tajemnicza książka pomoże również Emilii? I co się stanie, kiedy na jaw wyjdą skrywane przez lata sekrety?
Najnowsza powieść Doroty Gąsiorowskiej to pełna tajemnic historia, która otuli cię niczym ciepły koc i przeniesie w zaczarowany świat najskrytszych marzeń.






Tytuł: Nie ma jej
Autor: Joy Fielding
Wydawnictwo: Świat książki
Data wydania: 26 kwietnia 2017
Gatunek: Kryminał/sensacja/thriller

Opis: Caroline Shipley wraz z mężem Hunterem i dwiema córeczkami, Michelle i Samanthą wyjeżdża do snobistycznego kurortu Baja w Meksyku, żeby uczcić rocznicę ślubu. Namówiona przez męża zostawia dziewczynki bez opieki w apartamencie hotelowym i schodzi z Hunterem na kolację. Po powrocie dokonuje przerażającego odkrycia: dwuletnia Samantha zniknęła.
Caroline czekają lata udręki. Próbuje ratować rozpadające się małżeństwo, jest nękana przez media, które piętnują ją jako zimną, nieodpowiedzialną matkę, musi też radzić sobie ze skłonną do zachowań autodestrukcyjnych starszą córką. Borykając się z tymi problemami, rozpaczliwie chwyta się nadziei, że Samantha kiedyś się odnajdzie. Pewnego dnia otrzymuje telefon. Głos młodej dziewczyny w słuchawce oznajmia: „Chyba jestem pani córką”. 
Nie ma jej to pełna psychologicznego napięcie i ludzkiego dramatu opowieść o rozdartej rodzinie i szokującej prawdzie, która kryje się w zgliszczach tej rodziny.






Tytuł: Nie wszystko zostało zapomniane
Autor: Wendy Walker
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 26 kwietnia 2017
Gatunek: Kryminał/sensacja/thriller

Opis: W miasteczku Fairview w stanie Connecticut wszystko wydaje się na pozór idealne. Pewnej nocy nastoletnia Jenny Kramer zostaje brutalnie zgwałcona i pobita na lokalnej imprezie. Kilka godzin później dostaje lek, który ma wymazać z pamięci wspomnienie tej koszmarnej nocy. Jednak w ciągu kolejnych miesięcy, w miarę jak goją się jej rany, pozbawiona pamięci o faktach dotyczących napaści Jenny, nie daje sobie rady z nagromadzeniem negatywnych emocji. Jej ojciec obsesyjnie chce znaleźć prześladowcę i pragnie sprawiedliwości. Natomiast matka udaje, że ten przerażający incydent nie naruszył jej misternie zbudowanego świata. Podczas gdy rodzice szukają pomocy dla córki, wychodzą na jaw ich skrywane od lat tajemnice.







A Wy na jakie premiery czekacie najbardziej? Dzielcie się w komentarzach!

sobota, 1 kwietnia 2017

[29] "Obsesja" - Erica Spindler

Autor: Erica Spindler
Tłumaczenie: Anna Sperling
Wydawnictwo: HarperCollins
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 443
Ocena: 5/10
Opis z okładki: "Na życiu Skye Dearborn kładzie się cieniem niewyjaśniona, mroczna przeszłość. Z czasem udało jej się wyprzeć przerażające wspomnienia, ale wciąż ma napady trudnego do wyjaśnienia lęku. Wtedy nawiedzają ją niepokojące obrazy. Krew na lśniącej posadzce, przeszywający ciszę krzyk… 

Po latach koszmary przestają nękać Skye, jej życie toczy się spokojnym rytmem. Ale pewnego dnia przeszłość powraca. Zło, którego tak się obawiała, ma ludzką postać. Griffen Monarch jest od lat opętany obsesją na jej punkcie. Jako jedyny wie, kim naprawdę jest Skye Dearborn. Chce ją mieć na wyłączność i nie zawaha się zabić każdego, kto mu wejdzie w drogę".







Sięgając po książkę "Obsesja" autorstwa Ericki Spindler byłam przekonana, że mam w rękach kolejną świetną, nie dającą się od siebie oderwać pozycję. Jednak ze smutkiem muszę przyznać, że bardzo się zawiodłam. Uwielbiam książki tej autorki, jednak "Obsesja" to powieść, która zdecydowanie nie zdobyła mojego serca.

Na początku poznajemy rodzinę Monarchów, która mimo wielu bogactw i wyidealizowanie w świecie zewnętrznym, to w swoim domowym zaciszu okazuje się zupełnie inna niż wszyscy sądzą. Madeline Monarch, żona Pierce'a urodziła mu wymarzoną córeczkę. Jednak tuż po urodzeniu Grace, sześcioletni pasierb Madeline, Griffen zaczął przesadnie interesować się małą Grace. Niestety nikt poza matką nie zauważał w zachowaniu Griffena nic dziwnego. Mało tego Madeline ma dar przewidywania przyszłości i często widywała choćby w snach swoją córeczkę, której zagraża niebezpieczeństwo. Pewnego dnia kiedy "miarka się przebrała" Madeline postanowiła uciec z domu Monarchów, bo mimo iż żyła w luksusie, to nie czuła się bezpiecznie. Kobieta obmyśliła plan ucieczki i mimo początkowych problemów udało jej się uciec. Zmieniła imię i nazwisko swoje i córeczki. Od teraz Claire o Skye Dearborn żyły w nieustającej podróży. Claire bała się, że gdyby zatrzymały się gdzieś na dłużej to rodzina Monarchów odnalazłaby je i zabrała kobiecie córeczkę. Monarchowie po wieloletnich bezskutecznych poszukiwaniach zrezygnowali z dalszych prób odnalezienia kobiety. Niestety Griffen był przekonany, że uda mu się odnaleźć dziewczynkę...
"[...] Syn męża wzbudzał w niej niepokój, więcej, jego obecność nie raz działała na nią wręcz paraliżująco. Tak było od samego początku. Nie chodziło tu o wygląd czy zachowanie Griffena. Był wyjątkowo ładnym dzieckiem, a także bystrym, grzecznym i sympatycznym, i chyba w nikim poza Madeline nie wzbudzał negatywnych emocji czy reakcji. Dlaczego jednak, gdy patrzyła w jego oczy, przechodził ją lodowaty dreszcz?"
Początek powieści wydawał się całkiem ciekawy, jednak po kilku stronach zaczęło "wiać nudą". Zamiast ciekawej kryminalnej powieści otrzymaliśmy powieść obyczajową, z nutką zgrozy. Tak naprawdę jedynie kilka ostatnich rozdziałów wciągnęło mnie do tego stopnia, że nie byłam w stanie powieści odłożyć bez poznania zakończenia. No cóż... Niestety chyba jedna z gorszych powieści jaką miałam okazję przeczytać. Ogólnie pomysł na fabułę bardzo ciekawy. Jednak wykonanie, przynajmniej według mnie, zupełnie nie udane. Styl i język powieści jak zawsze bardzo dopracowane. Jednak spodziewałam się naprawdę czegoś lepszego. Czytając tę powieść miałam w pewnym momencie odłożyć ją na półkę i już po nią nie sięgnąć. Jednak chęć poznania zakończenia była silniejsza ;). Postaci występujące w powieści są bardzo wyraziste (jak zwykle w powieściach Ericki Spindler), bardzo podobała mi się kreacja postaci Griffena. Niby niewinny, działa niezauważony, nikt go o nic nie podejrzewa. Bogaty, przystojny, zadbany, uprzejmy, jednak jak powszechnie wiadomo każdy ma dwie twarze, jednak nie każdy ma drugą tak okrutną.  Bowiem Griffen, aby zdobyć Skye jest w stanie zrobić wszystko. Nic nie jest w stanie go powstrzymać. Spodobało mi się również wplatanie w losy bohaterów nadzwyczajnych zdolności jakim jest między innymi możliwość przewidywania przyszłości. 

Podsumowując mogę stwierdzić, że zawiodłam się na swojej ulubionej autorce. Jednak nie zniechęca mnie to do zapoznania się z innymi utworami Ericki Spindler. Nie chcę Was również zniechęcać do sięgnięcia po tę książkę, ponieważ może Wam się spodobać. Nie uznaję bowiem, że to totalnie zła powieść, jednak mi do gustu nie przypadła i tak jak już wspomniałam spodziewałam się czegoś lepszego niż obyczajówki z nutką zgrozy.

czwartek, 30 marca 2017

[28] "Labirynt Białego Królika" - Erica Spindler

Autor: Erica Spindler
Tłumaczenie: Anna Sperling
Wydawnictwo: HarperCollins
Rok wydania: 2005
Liczba stron: 444
Ocena: 8/10


Opis z okładki:  "Książka ukazała się także pod tytułem "Morderca bierze wszystko".
Nagła śmierć serdecznej przyjaciółki zmusza byłą policjantkę Stacy Killian do działania. Przypuszcza, że Cassie, entuzjastkę gier fantasy, zabił ktoś z kręgu pasjonatów tajemniczej gry Biały Królik, której bezwzględne zasady przeniósł do rzeczywistości. Giną kolejne osoby. Poszukiwania doprowadzają Stacy do autora gry. Jego przeszłość kryje wiele mrocznych sekretów. Stacy podejrzewa, że to on jest mordercą. Wkrótce jednak podejrzany także zostaje zabity. Czas nagli. W labiryncie zbrodni może zginąć każdy...










Z twórczością Ericki Spindler spotkałam się już jakiś czas temu zaczytując się w powieści "Naśladowca" i muszę przyznać, że jak dla mnie to najlepsza autorka kryminałów jaką miałam okazję poznać. "Labirynt Białego Królika" to książka, która zdecydowanie potwierdza jak znakomity warsztat pisarski ma ta autorka. Powieść została wydana również pod tytułem "Morderca bierze wszystko". 

Stacy Killian po rezygnacji z pracy w policji w Dallas przeprowadza się do Nowego Orleanu, gdzie zaczyna studia na wydziale literatury. Jednak nie jest dane jej spokojne życie studentki i zerwanie z zawodem policjantki, ponieważ w niewyjaśnionych okolicznościach ginie jej przyjaciółka Cassie Finch oraz współlokatorka Cassie, Beth Wagner. Stacy nie daje spokoju śmierć przyjaciółki, która nie miała wrogów i była lubiana przez wszystkich wokół. Killian zaczyna prowadzić śledztwo na własną rękę. Odkrywa, że Cassie, która była fanką gier RPG przed zabójstwem zaczęła interesować się grą "Biały Królik", miała również umówione spotkanie z osobą, która miała wprowadzić ją w świat tajemniczej RPG. Niestety nie było dane jej wejść do wirtualnego świata "Białego Królika". Stacy w czasie prywatnego śledztwa poznaje twórcę tej tajemniczej gry, którego przeszłość kryje wiele sekretów. Niestety szybko okazuje się, że któryś z graczy przeniósł świat gry do realnego świata. Wkrótce zaczynają ginąć kolejne osoby, a zabójca zostawia tajemnicze karty przedstawiające postaci z powieści "Alicja w Krainie Czarów". Czas nagli... Każdy może zginąć... Czy Stacy współpracującej z policją uda się powstrzymać bezwzględnego zabójcę przed popełnieniem kolejnych zbrodni? 
"To nie gra jest groźna, ale obsesja, która się wiąże z graniem".
Powiem Wam, że Erica Spindler jest jedną z tych autorek, od której książki nie byłam w stanie się oderwać. Jest to dopiero druga książka tej autorki, jednak zapewniam Was, że na pewno nie ostatnia. 

Pomysł na fabułę powieści niesamowicie ciekawy. Połączenie gier RPG z motywem  zaczerpniętym z powieści Lewisa Carrolla "Alicja w Krainie Czarów" to naprawdę niesamowity pomysł, który bardzo mi się spodobał. Ponadto jak wspomniałam wyżej według mnie autorka ma znakomity warsztat pisarski. Język i styl powieści sprawiają, że książkę czytało się bardzo szybko, przyjemnie i ciężko było się od niej oderwać, bo naprawdę bardzo mocno wciąga! I to już od pierwszych stron! Zwarta akcja, szybkie tempo, nie zwalniające nawet na chwilę, coraz to nowe tropy. To wszystko sprawia, uwierzcie mi, że książkę ciężko odłożyć nawet na chwilkę, ponieważ czytelnik wtapia się w świat bohaterów, że nie jest w stanie się z niego wyrwać. Autorka wykreowała postacie z idealnie pasującymi do nich charakterami, bardzo wyraziste, niebanalne. Mało tego w pewnym momencie powieści wydaje nam się, że wiemy kto stoi za tymi wszystkimi okrutnymi zbrodniami, jednak czytając zakończenie jesteśmy w szoku, kiedy dowiadujemy się kto tak naprawdę jest mordercą. Uwierzcie mi zakończenie będzie dla Was szokujące i na pewno nie małym zaskoczeniem, chyba, że rozwiążecie zagadkę szybciej niż bohaterowie powieści ;).

Polecam Wam tę powieść z całego serca. Nie zawiedziecie się na niej na pewno, bo i pomysł na fabułę i sposób wykonania, wykreowane postaci, przebieg wydarzeń i inne detale zostały dopracowane do precyzji. Także jeżeli jesteście fanami niebanalnej fabuły, szybkiej akcji, świetnego świata powieści to nie wahajcie się ani na chwilę tylko sięgajcie po książkę "Labirynt Białego Królika" autorstwa Ericki Spindler.

poniedziałek, 27 marca 2017

[27] "Idealna" - Magda Stachula

Autor: Magda Stachula
Wydawnictwo: Znak Literanova
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 384
Ocena: 6/10
Opis z okładki: Anita prawie nie wychodzi z domu. Podgląda ludzi przez kamery miejskiego monitoringu. To jej okno na świat, które pozwala kontrolować wszystko i wszystkich. I zapomnieć o sypiącym się małżeństwie oraz dziecku, które bardzo chciałaby mieć. 
Pewnego dnia znajduje w szafie sukienkę, której nie kupiła. Później szminkę, która jej nie pasuje. Potem wydarza się coś jeszcze…
Ktoś wie o niej wszystko. I powoli realizuje swój plan.












"Gdy przekracza się pewne granice, łamie normy, które dotychczas wskazywały nam drogę, otwiera się nowy rozdział w życiu, zeszyt z czystymi kartkami, który będzie zapisywany nowymi historiami, ręką innego już człowieka”.
Książkę "Idealna" autorstwa Magdy Stachula dostałam w prezencie. Jednak osobiście bardzo chciałam ją już od dawna przeczytać, także prezent jak najbardziej trafiony. Czytając tyle pozytywnych opinii i recenzji na temat tej książki byłam strasznie na nią hmmmm.. "napalona". Jednak po przeczytaniu mogę stwierdzić, że niestety, ale książka nie przypadła mi do gustu. Nie twierdzę, że jest zła, ponieważ czytało się ją szybko, pomysł na fabułę również bardzo ciekawy. Jednak to książka zdecydowanie nie w moim guście.

Anita i Adam Rozwada to małżeństwo z kilkuletnim stażem. On pracownik korporacji. Ona tworzy strony internetowe. Oboje starają się od dłuższego czasu o dziecko, jednak Anicie nie udaje się zajść w ciąże. Nawet długotrwałe leczenie nie przynosi skutku. Anita popada w obsesje. Przez problemy z zajściem w ciążę między małżonkami wzajemne relacje się psują. Kobieta wszystko podporządkowuje pod zajście w ciążę. Nic nie dzieje się samo z siebie. Każdy dzień ma wyznaczony rytm. Anita ustala nawet terminy, kiedy mogą z mężem pójść do łóżka. Mało tego kobieta tworzy w komputerze tworzy folder "urządzamy pokój dziecka".
"Tak, zmieniłam się, wiem, rozeszłam się w szwach, ale nie mam siły już dłużej z tym walczyć. Z moją bezpłodnością, brakiem kontroli nad sobą, rzucaniem na każdym kroku mięsem, trudno, taka teraz jestem”.

Anita pracuje w domu i prawie w ogóle z niego nie wychodzi. Przez kilka godzin przesiaduje przed komputerem głównie dlatego, aby obserwować świat zewnętrzny poprzez internetowe kamery miejskiego monitoringu zamieszczone w najróżniejszych zakątkach świata. Daje jej to nadzieję i tylko dzięki temu zajęciu nie załamuje się. W każdej chwili może się znaleźć w dowolnym miejscu na świecie...

Anita w pewnym momencie zaczyna znajdować w swojej sypialnie nowe ubrania, które do niej nie pasują. Znajduje też kosmetyki, których jak twierdzi nigdy nie kupowała. Jednak nie ma śladów włamania do mieszkania. W mieście jest ktoś kto zna Anitę bardzo dobrze, lepiej niż ona sama zna siebie. Wie o niej wszystko. I powoli realizując swój plan chce zniszczyć jej psychikę. Czy uda mu się doprowadzić Anitę do załamania nerwowego? 

Jak już wyżej wspomniałam nie uważam, że jest ona zła. Po prostu nie w moim guście. Książka ma jednak wiele plusów. Między innymi pierwszoosobowe narracje, dzięki którym możemy dokładnie poznać każdego ze znaczących bohaterów. Język i styl powieści prosty, zrozumiały, co sprawia, że książkę czyta się naprawdę szybko, czytanie jej to przyjemność. Mimo, iż mi się do końca nie spodobała, to nie była też drogą przez męki.

Książka zaczyna się jak zwyczajna powieść obyczajowa. Opis małżeństwa Anity i Adama, ich codzienne problemy. Jednak bardzo podoba mi się opis wydarzeń z perspektywy jej i jego. Sytuacje na pozór takie same są odbierane przez bohaterów w zupełnie inny sposób. Mało tego w powieści występuje kilku narratorów, co zaczęłam ubóstwiać, ponieważ każdy opowiada wydarzenia ze swojego punktu widzenia. Można dogłębnie poznać ich uczucia, emocje, czy też zamiary. Książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Styl, język jak najbardziej na tak. Pomysł bardzo ciekawy. Jednak no cóż.. Powieść niestety nie trafiła do mojego serca. 

"To nas jeszcze bardziej do siebie zbliżyło. Może ludzie w podobny sposób pokrzywdzeni przez los odbierają na tych samych falach?"

sobota, 25 marca 2017

[26] "Bez mojej zgody" - Jodi Picoult

Autor: Jodi Picoult
Tłumaczenie: Michał Juszkiewicz
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2009
Liczba stron: 459
Ocena: 8/10
Opis z okładki: "Annie nic nie dolega, a mimo to żyje tak, jakby była obłożnie chora. W wieku trzynastu lat ma już za sobą niejedną operację, wielokrotnie oddawała krew, żeby utrzymać przy życiu swoją starszą siostrę Kate, która we wczesnym dzieciństwie zapadła na białaczkę. 
Annie została poczęta w sztuczny sposób, tak aby jej tkanki wykazywały pełną zgodność z tkankami siostry. Choć przez całe życie postrzegano ją wyłącznie przez pryzmat siostry i tego, co dla niej robi, aż do tej pory Annie akceptowała tę swoją życiową rolę. Teraz jednak, wzorem większości nastolatków, zadaje sobie pytania dotyczące tego, kim jest naprawdę. Wreszcie Annie dojrzewa do podjęcia decyzji, która dla wielu osób byłaby nie do pomyślenia, decyzji, która podzieli jej rodzinę, a dla ukochanej siostry będzie wyrokiem śmierci".






"Każdy człowiek w życiu staje na rozdrożu. Są momenty, kiedy zapadają ważne, rozstrzygające decyzje - a często podejmuje się je zupełnie bezwiednie".
Szczerze przyznaję, że do sięgnięcia po książkę "Bez mojej zgody" autorstwa  Jodi Picoult skłonił mnie głównie film powstały na podstawie powyższej książki. Jednak nie ukrywając książka zdecydowanie bardziej mi się podobała, ponieważ w filmie zostało pominiętych kilka wątków.
"Madame Agnes wyjaśniła, że przyszłość jest jak glina, którą w każdej chwili można ugnieść i nadać jej inny kształt; da się to jednak zrobić wyłącznie z własną przyszłością, bo na los innych wpływu mieć nie można. Ale niektórym ludziom to nie wystarczy".
Anna Fitzgerald to trzynastoletnia dziewczynka, która mimo, iż jest zupełnie zdrowa to w szpitalu musiała spędzić nie jeden dzień i nie mało się wycierpiała. A wszystko za sprawą tego, że jej starsza siostra Kate jest bardzo ciężko chora na białaczkę. Anna została poczęta przez zapłodnienie in vitro wręcz została specjalnie "zaprogramowana" tak aby była stu procentowo zgodnym dawcą dla swojej siostry. Dziewczynka jednak przestaje się na to godzić i chce walczyć o usamodzielnienie w kwestiach medycznych. To znaczy, że chce samodzielnie podejmować decyzje, czy oddać siostrze krew, lub narządy. Na wszystko musi zostać wyrażona jej zgoda, a nie jak do tej pory, jej rodziców. Anna podejmując decyzję o złożeniu wniosku do sądu tak naprawdę podpisuje wyrok śmierci na swoją siostrę, która bez jej pomocy może umrzeć w ciągu kilku, kilkunastu najbliższych dni. Decyzja Anny jest szokiem dla całej jej rodziny, jednak dziewczyna jest nieugięta i mimo próśb swoich rodziców nie wycofuje wniosku. 
"Ale mnie zastanawiało zupełnie co innego, a mianowicie, że wszystko wskazywało na to, że gdyby Kate była zdrowa, ja pewnie dalej fruwałabym sobie w niebie czy gdzie tam, czekając na przydział ciała, w którym mam spędzić jakiś czas na ziemi".
"Bez mojej zgody" to powieść zdecydowanie należąca do tych trudniejszych. Jodi Picoult to pisarka, która znana jest z tego, że w swoich książkach porusza trudne tematy. Książkę czyta się naprawdę trudno, chociaż język i styl powieści jest prosty. Mimo wszystko w książce został poruszony temat raka krwi, czyli białaczki, co sprawia, że powieść do łatwych nie należy. Kate zachorowała na raka w wieku dwóch lat... Uwierzcie mi, że czytając opisy postępów choroby, opisy odczuć rodziców czy rodzeństwa automatycznie miałam łzy w oczach. Naprawdę ciężko się pogodzić z tym, że taka malutka dziewczynka została tak okrutnie dotknięta przez los. Najgorsze jednak jest to, że kiedy stan Kate się polepszał i wydawać by się mogło, że choroba odeszła, to za jakiś czas rak atakuje ponownie. Autorka w prosty i zrozumiały sposób przekazuje czytelnikowi wiadomości na temat białaczki. Co za tym idzie. Dzięki przeczytaniu książki "Bez mojej zgody" dowiedziałam się bardzo dużo na temat tej choroby i uwierzcie mi taka wiedza może być naprawdę pomocna w życiu, bo nikt nie wie co przyniesie los. 

Jodi Picoult pokazuje też bardzo ważną rzecz. Mianowicie, gdy Kate zachorowała rodzice stawiali ją zawsze na pierwszym miejscu, co jest zrozumiałe. Jednak zupełnie zapominali o swoim synu Jesse. Ciężka choroba córki nie zwalnia jednak rodziców z obowiązku poświęcania uwagi pozostałym dzieciom. Chłopak przez brak zainteresowania swoich rodziców zaczyna robić wszystko, aby zwrócić na siebie ich uwagę. Jednak bezskutecznie, przez co Jesse wpada w nałogi. Autorka pokazuje jak brak zainteresowania dzieckiem może wpłynąć na jego przyszłość.

Podsumowując książka napisana (przynajmniej według mnie) na bardzo wysokim poziomie. Poruszająca bardzo trudny temat, jednak nie napisana językiem specjalistycznym, lecz napisana językiem jak najbardziej zrozumiałym dla każdego czytelnika. Zakończenie powieści mnie zaszokowało i naprawdę potok łez nie miał końca. Polecam ją jednak czytelnikom troszkę dojrzalszym.
"[...] Ludzie, których kochamy, każdego dnia, w każdym momencie potrafią nas zadziwić. Że o naszej wartości nie stanowią być może nasze uczynki, ale nasz potencjał: to, do czego jesteśmy zdolni w najbardziej nieoczekiwanych sytuacjach". 

środa, 22 marca 2017

[25] "Never, never" - Collen Hoover, Tarryn Fisher

Autor: Collen Hoover, Tarryn Fisher
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 383
Ocena: 9/10


Opis z okładki: "Nie kocham cię.
Nic a nic.
I nie pokocham.
Nigdy, przenigdy.

Czasem wspomnienia mogą być gorsze niż zapomnienie. Charlie i Silas są jak czyste karty. Nie wiedzą, kim są, co do siebie czują, skąd pochodzą ani co wydarzyło się wcześniej w ich życiu. Nie znają swojej przeszłości. Pomięte kartki, tajemnicze notatki i fotografie z nieznanych miejsc muszą im pomóc w odkryciu własnej tożsamości.Ale czy można odbudować uczucia? Czy można chcieć przypomnieć sobie… że ma się krew na rękach? A jeśli prawda jest tak szokująca, że tylko zapomnienie chroni przed szaleństwem? Umysły Silasa i Charlie pełne są mrocznych tajemnic.On zrobi wszystko, by wskrzesić wspomnienia.Ona za wszelką cenę chce je pogrzebać.
Nigdy nie zapominaj, że to ja jako pierwszy cię pocałowałem.
Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję.
I nigdy nie przestawaj mnie kochać.
Nigdy…



"Nie zmienimy przeszłości, Charlie. Ale możemy wpływać na to, kim jesteśmy obecnie".
Wyobraź sobie, że tracisz pamięć. Zapominasz siebie, rodzinę, przyjaciół, ukochaną osobę. Jednak pamiętasz swoje ulubione piosenki, jak prowadzić samochód, swoje ulubione książki, czy też jak obsługiwać aparat, telefon komórkowy... Dziwne prawda? Właśnie to spotkało bohaterów powieści Collen Hoover i Tarryn Fisher "Never, never".

Silas i Charlie to para nastolatków, których dopadła niespotykana przypadłość. Oboje tracą pamięć w tym samym czasie. Nie pamiętają nic ze swojej przeszłości, nie pamiętają, że się kochali. Nie pamiętali co wydarzyło się w ich życiu. Starają się przypomnieć sobie co się przydarzyło i co miało wpływ na utratę ich pamięci. Jednak, gdy już okazuje się, że coraz więcej elementów układanki do siebie pasuje, oboje znów tracą pamięć. Zdarza się to bowiem co 48 godzin. Także Silas i Charlie mają naprawdę mało czasu, aby uzyskać odpowiedzi na wszystkie dręczące ich pytania. 
"-Niby co? Chcesz sprawić, żebym znów cię polubiła?Patrzę w jej oczy i niemal niedostrzegalnie kręcę głową.-Nie. Zamierzam sprawić, że znów się we mnie zakochasz".
Powieść napisana została z dwóch perspektyw. Wydarzenia opowiadane są przez Charlie, oraz Silasa. Każde z bohaterów inaczej postrzega świat i inaczej odnajduje się w sytuacji, w której obecnie się znajduje. Bardzo podoba mi się w książkach Collen Hoover połączenie dwóch narratorów i to pierwszoosobowych! U tej autorki uwielbiam również to, że można poznać świat nie tylko z perspektywy kobiety, ale również mężczyzny.  Za to kocham jej powieści najbardziej, ponieważ lubię przeżywać emocje towarzyszące jednemu oraz drugiemu głównemu bohaterowi. Mało tego dzięki zabiegowi zastosowanemu przez autorkę przeżywanie wspólnych chwil, oraz zagłębianie się w uczuciach towarzyszących bohaterom staję się niesamowite! 
"Przeznaczenie to pole magnetyczne przyciągające nasze dusze do pasujących do nas ludzi, miejsc i rzeczy".
Dobra szczerze przyznaję, że zakochałam się w "Never, never". Pokochałam Charlie i Silasa od pierwszych stron. Cudowna powieść. Zdecydowanie niekonwencjonalna. Zdecydowanie wyjątkowa. Naprawdę wciągająca. Nie można się od niej oderwać, bo rozstanie z bohaterami sprawia czytelnikowi ból. Na pewno mam po niej książkowego kaca. Nawet nie wyobrażacie sobie jak ciężko było mi odłożyć ją na półkę. Czytanie ostatniej strony sprawiło, że miałam ochotę płakać. Tak chciało mi się płakać, że to już koniec... Naprawdę cudowna powieść, która zostawia trwały ślad w pamięci, ale też sercu czytelnika. Powieść, o której nie tyle co nie można, ale nie da się zapomnieć. Naprawdę genialna! 

Polecam Wam ją z całego serca. Czytanie tej książki jest niesamowitym przeżyciem. Możecie mi wierzyć, albo nie, ale to jedna z tych powieści, które wpływają na nasze wyobrażenia. Które nieznacznie, ale zmieniają nas samych. "Never, never" to książka, która zmusza czytelnika nad dłuższym zastanowieniem się nad pewnymi sprawami. Powieść Collen Hoover i Tarryn Fisher sprawi, że uwierzysz, że istnieje na świecie miłość "do grobowej deski". Mimo iż nie zawsze jest kolorowo to książka "Never, never" pokazuje, że prawdziwa miłość jest w stanie przetrwać wszystko. Wszystko da się odbudować. Każdą relację da się naprawić, jednak trzeba tego chcieć. Wszystkie te elementy sprawiają, że powieść tą można szczerze uznać za wyjątkową.
"Nigdy nie zapominaj, że to ja pierwszy Cię pocałowałem.

Nigdy nie zapominaj, że będziesz ostatnią, którą pocałuję.
I nigdy nie przestawaj mnie kochać.
[...]
Nigdy przenigdy nie zapominaj".