środa, 2 października 2019

[77] "Pajęczyna" - Ewa Cielesz

Autor: Ewa Cielesz
Wydawnictwo: Axis Mundi
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 360
Ocena: 9/10




Opis z okładki: "Małe, zgubione w górach miasteczko, w którym rozgrywają się dalsze losy głównej bohaterki miało być dla niej chwilowym, niechcianym przystankiem bez perspektyw. W jego dusznej atmosferze pełnej niedopowiedzeń i zagadek, Anita wbrew sobie buduje nowe relacje i więzy. Czy oplątana nićmi własnych i cudzych spraw odnajdzie w tym hermetycznym światku miejsce dla siebie? Nastrojowa opowieść spowija nas jak pajęczyna i nie pozwala oderwać się od książki aż do ostatnich stron".










Nawet nie wiecie jak ja się cieszę, że po raz kolejny trafiła w moje ręce książka, która wyszła spod pióra Ewy Cielesz. Jest to autorka, którą bardzo cenię i która w swoich książkach ukazuje świat taki jakim jest naprawdę. W jej powieściach nie znajdziecie wyidealizowanych bohaterów. Jej postacie świetnie odwzorowują ludzi z czasów, w których toczy się akcja danej powieści. Tym razem miałam okazję przeczytać lekturę "Pajęczyna", która jest drugim tomem z cyklu "Pochyłe niebo" i wierzcie lub nie, ale ta część jest jeszcze lepsza od pierwszej.

Anita to główna bohaterka powieści "Pajęczyna". (Tak dla przypomnienia). W części pierwszej poznajemy ją jako nastolatkę, która zaszła w ciążę i została wyrzucona z domu. Sama musiała przeciwstawić czoła temu co szykuje dla niej los. Na swojej drodze spotkała ludzi życzliwych i chętnych do udzielenia jej pomocy, ale również takich, którzy za wszelką cenę chcieli jej życie zniszczyć...
W drugiej części Anita wraz z mężem Michałem oraz córeczką Sonią przeprowadza się do Kozinek, niewielkiego miasteczka położonego w Bieszczadach. Początkowo dziewczyna zupełnie nie może się odnaleźć i tęskni za dużym miastem. Jednak z dnia na dzień zaczyna się przyzwyczajać do takiego życia. Bardzo ciężko idzie jej znalezienie pracy. Na szczęście spotyka się z bardzo dużą życzliwością wśród ludzi, którzy oferują jej posadę nauczycielki indywidualnego nauczanie ciężko chorej dziewczynki. Ten mały sukces wpływa na dalsze losy naszej bohaterki. Zaczyna ona również szyć i sprzedawać ubranka, co przynosi małe, lecz satysfakcjonujące zyski. Życie w Kozinkach płynie powoli, ale zdarzają się tragedie, które bardzo wpłyną na postrzeganie świata przez Anitę...

Jak już wspomniałam jestem bardzo szczęśliwa, że było mi dane poznać dalsze losy Anity. Ewa Cielesz to autorka do której od pierwszej przeczytanej książki zapałałam sympatią i to się nie zmieniło. Wręcz przeciwnie. Z każdą kolejną jej powieścią lubię ją coraz bardziej. Według mnie należy ona do nielicznego grona polskich autorek, których każda kolejna powieść jest lepsza od poprzedniej, a zawiłe losy bohaterów wciągają czytelnika na tyle, że bardzo ciężko jest się oderwać od czytania.

W części pierwszej jak i "Pajęczynie" mamy świetnie pokazany obraz życia w PRL-u. Ukazane jest trudne życie w ciężkich czasach dla Polski. Długie kolejki do sklepów w wyczekiwaniu na towar, który nie wiadomo czy będzie dostępny. Rozgoryczenie dopadające człowieka po tym jak okazuje się, że osoba wcześniej wykupiła ostatni kawałek kiełbasy, czy sera. Dzięki tej powieści zrozumiałam, że żyjemy w czasach kiedy możemy iść do sklepu i kupić co tylko chcemy nie doceniając tego co mamy. Nie zwracamy uwagi na dobra jakie są nam oferowane. Nie rozumiemy tego, że inni mogą mieć gorzej, że nie mają czego jeść, czy w co się ubrać... Za to właśnie cenię powieści, w których ukazywane jest życie zwykłych, szarych ludzi, którzy o wszystko musieli zawalczyć. Którzy doceniali życie, każdą chwilę spędzoną z bliskimi, czy też wręcz z uwielbieniem zajadali się rzadko dostępnymi potrawami...

Język powieści jest stylizowany na PRL-owski. Ale jak wspomniałam jest stylizowany, a nie cała powieść jest napisana takim właśnie językiem. Dlatego bardzo mi się to podobało, głownie ze względu na to z jaką lekkością tą książkę się czyta. Uwierzcie mi raz miałam do czynienia z książką napisaną językiem PRL-u i wcale nie była to przyjemna lektura ze względu na jej sztywny charakter. Dlatego też jestem wdzięczna autorce, że nie wybrała tej drogi.

Także jeżeli macie ochotę przeczytać dobrą książkę to z całego serca polecam Wam serie "Pochyłe niebo" autorstwa Ewy Cielesz. Jeżeli chcecie poznać rzeczywistość i życie w PRL-u to jak najbardziej ta powieść jest dla Was. Ale, ale. Ta lektura jest dla osób, które lubią nietuzinkowe i niewyidealizowane postaci. Jeżeli macie takie wymagania co do książek to jak najbardziej są one dla Was. Dla mnie Ewa Cielesz to polska autorka przez mnie bardzo doceniona i mam nadzieję, że jeżeli przeczytacie choć jedną jej książkę to i wy zauważycie jej potencjał.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi sztukater.pl

9 komentarzy:

  1. Książka nie dla mnie, nie lubię historii osadzonych w tych czasach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tytuł raczej nie dla mnie, nie czuję się też zbytnio zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jest to priorytetowa książka dla mnie, jednak twój opis nawet mnie zachęcił i w któryś weekend udam się do Empiku po ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że moja recenzja cię przekonała do sięgnięcia po ten tytuł :)

      Pozdrawiam serdecznie 😊

      Usuń
  4. Przeczytałam niedawno tą książkę, chociaż ja dałabym 6/10, momentami zmuszałam się żeby do niej wrócić.
    https://paniodsztuki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń